Karol Bielecki wraca do domu po ponad 8 latach gry w niemieckiej, najsilniejszej lidze świata. Zawsze powtarzał, że do Kielc prędzej czy później wróci, ale niewielu liczyło, że nastąpi to tak szybko. Od 1 lipca wychowanek Wisły Sandomierz znów będzie graczem kieleckiej siódemki.
Bielecki podpisał kontrakt na trzy lata. Jego dotychczasowy klub, Rhein Neckar Loewen będzie mu płacił jeszcze część pensji. Na identycznych zasadach Vive pozyskało - z tego samego klubu - Krzysztofa Lijewskiego. Tutaj decydowała szybkość działania, bo prezes Servaas o młodego Lijka musiał rywalizować z najmocniejszymi klubami Europy.
Nie ma co ukrywać, że budowanie europejskiej potęgi odbywa się kosztem drugiej. Rhein Neckar Loewen przeżywa spore kłopoty finansowe, ale faktem jest, że po tych transferach Vive będzie miało personalnie jeden z najsilniejszych klubów w Europie.
W środę o 18.30 piłkarze ręczni Vive Targów Kielce zagrają pierwszy raz w tym roku we własnej hali.