Andrychów. W latach 80. w ówczesnej Wytwórni Silników Wysokoprężnych
pracowało ponad 3,5 tys. osób. Prawie wszyscy należeli do
"Solidarności". I, jak resztę kraju, zaskoczył ich stan wojenny.
14 grudnia 1981 r. Jan Nowak przyszedł tu jeszcze przed poranną zmianą,
zebrał całą dokumentacje zakładowej "Solidarności" i przekazał ją
koledze Wiesławowi Skrzypkowi, który ukrył dwie pękate teczki w
fundamentach kilkunastotonowej obrabiarki.
Po 29 latach obaj koledzy z ciekawości zajrzeli do skrytki. Okazało
się, ze dokumenty ocalały i to w całkiem przyzwoitym stanie.
Związkowa bibuła, ulotki, plakaty, cała korespondencja z komisją
krajową i regionalną, odezwy, oświadczenia, postulaty zakładowej i
andrychowskiej "Solidarności" - tylko część z kilkuset dokumentów
przesiąkła olejem kapiącym z maszyny pracującej nad skrytką przez
prawie trzy dekady.
Wiele z odnalezionych dokumentów będzie można zobaczyć na wystawie
zorganizowanej w Andrychowie z okazji 30-lecia "Solidarności". Jej
otwarcie już w najbliższą niedzielę w kościele św. Macieja po
rocznicowej mszy świętej o 9.30
(Kronika,
G.M.)