Józef Oleksy od trzydziestu lat prowadzi kurzą fermę .Jak przekonuje z jaj trudno wyżyć, ale nie narzeka. Wpadł na pomysł dodatkowego zarobku. Z kurzych odchodów produkuje ekologiczny nawóz . Józef Oleksy jest wyjątkiem, większość rolników obawia się zmian. A te, jeśli hodowca ma dobry pomysł, mogą postawić na nogi gospodarstwo.
W Małopolsce do łask wraca jagnięcina. Warto więc zainwestowana przykład w rodzimą rasę owiec - wrzosówkę. Na jej hodowlę można dodatkowo uzyskać dotację. Rodzime rasy są też bardziej odporne na choroby. Tak jest z kurą zółtonóżką, która ponadto zadowoli najwybredniejszych.
Wybrednych nabywców można też szukać za granicą. Gęś kołudzka uwielbiana jest przez Niemców, Polska eksportuje jej piętnaście tysięcy ton rocznie. Włosi i Francuzi cenią natomiast ślimaki szare z polskich hodowli. Inwestycja w ślimaki może przynieść spory zysk - za kilogram przysmaku można uzyskać od siedmiu do piętnastu złotych, a na jednym hektarze można wyhodować 30 ton ślimaków.
Zobacz wideo!