Codziennie tysiące ciężarówek rozjeżdżają centrum Skawiny zatruwając środowisko i powodując gigantyczne korki. Według planów sprzed czterech lat otwarcie drogi omijającej centrum miało się odbyć w przyszłym roku. Tymczasem nie wbito nawet pierwszej łopaty, nie licząc krótkiego odcinka wykonanego przez samą gminę. Mieszkańcy zawiązali komitet prestacyjny, bo mają już dość przesuwania kolejnych terminów rozpoczęcia budowy. Zapowiadają, że będą głośno protest w Warszawie. Wcześniej jednak władze Skawiny i komitet protestacyjny chcą prosić małopolskich parlamentarzystów o pomoc. Jutro w Skawinie ma się odbyć spotkanie w sprawie budowy dwukilometrowego odcinka obwodnicy ważnego dla miasta nie tylko z powodów bezpieczeństwa, ale i gospodarczych. Jeśli w tym roku nie rozpoczną się prace ważność straci pozwolenie na budowę obwodnicy.
Wschodnia obwodnica Krakowa ma połączyć węzły Igołomska i Rybitwy. Dwa lata temu Ministerstwo Infrastruktury wpisało ten krakowski odcinek S7 na rezerwową listę inwestycji. Pozostaje tam do dzisiaj. Tak jak w przypadku Skawiny powód jest ten sam.
Według szacunków na krakowski odcinek S7 potrzeba 900 mln zł, obwodnica Skawiny kosztować będzie 100 mln zł.
Zobacz wideo!