Marek Wierzbicki i Łukasz Szoka założyli
swoją firmę rok temu. Nie przestraszył ich
kryzys. Wystarczyła determinacja i
oryginalny pomysł na interaktywną reklamę.
Często jednak sam pomysł nie wystarczy. Trzeba
jednocześnie wiedzieć, gdzie znaleźć
pieniądze, ale jak mówią fachowcy, możliwości na
szczęście jest coraz więcej: konkursy,
unijne fundusze zalążkowe czy inkubatory
przedsiębiorczości, jak ten, który działa
w ramach Krakowskiego Parku
Technologicznego.
Można też znaleźć prywatnego inwestora,
zwłaszcza, że są i tacy, którzy pieniądze
mają, ale szukają pomysłu, na co je
wydać. Coraz więcej w Polsce jest też
tzw. „aniołów biznesu”, ludzi,
którzy osiągnęli już sukces, zgromadzili
spory kapitał i chcą zwyczajnie pomóc
przedsiębiorcom na starcie. Taki „anioł” to
szansa dla ludzi, których pomysły wydają
się najbardziej ryzykowne.
(Kronika)