Wieczór wspomnień o Wisławie Szymborskiej "Czas przeszły, kiedy się mówi o Wisławie Szymborskiej wciąż nie przechodzi nam przez gardło" - podkreśla sekretarz poetki, Michał Rusinek. Stanu dokonanego nie da się jednak odwrócić. Ona sama pozostaje w swoich wierszach i w dobrej pamięci przyjaciół. W czwartek w centrum Mangha Kanał Kultura przygotował wieczór wspomnień.
Kameralnie i bez patosu. Pewnie na taki wieczór wspomnień zgodziłaby się Wisława Szymborska.
- Wciąż jest bliska, obecna, żyjąca. Jest tak, jak powiedział Michał Rusinek: czas przeszły w przypadku Wisławy Szymborskiej wciąż nie przechodzi nam przez gardło. No, ale oczywiście nawet żywego się pamięta, więc w tym przypadku słowo "pamięć" jest tutaj najmniej raniące - mówiła prof. Teresa Walas.
Anna Polony wspomina poetkę jako niezwykle ciepłą i wyrozumiałą, nawet w chwili, kiedy aktorka przejęzyczyła się podczas czytania jej wierszy.
- Pani Wisława mi wybaczyła to wszystko, w ogóle stwierdziła, że nie warto się tym przejmować. To nic, że ze trzy razy się przejęzyczyłam, bo interpretacja była taka, jaką by ona sobie życzyła - opowiadała Anna Polony.
Poetkę wspominali w Kanale Kultura Telewizji Polskiej Anna Polony, Teresa Walas,
Ryszard Krynicki, Adam Zagajewski i Grzegorz Turnau.
W niedzielę wiersze Wisławy Szymborskiej czytać będą w Salonie Poezji Teatru Słowackiego krakowscy aktorzy i poeci.