- Wyślij znajomemu
- Wersja do druku
- -AA+A
Pułapka sonaty
Drugi dzień przesłuchań rozpoczął się od przykrej wiadomości. Z powodu choroby Rosjanin Yuri Shadrin zrezygnował z udziału w konkursie.
Słuchacze mogli za to usłyszeć dwie wyraziste kreacje. Włoszka Irene Veneziano po raz kolejny czarowała brzmieniami, które wygrywała na fortepianie Fazioli. Jej nokturny brzmiały subtelnie i śpiewnie, a polonez es-moll zadziwił barwą soczystą i dosadną.
Idealnie wybrzmiała pełna subtelnych niuansów berceuse. Veneziano jest pianistką, która nie boi się ciszy i w tym właśnie tkwi jej pianistyczna siła.
W porannej sesji pianiści grali sonatę b-moll udowadniając, jak wielopiętrowy i wieloaspektowy jest ten utwór. Formy sonaty nie uniósł nawet rewelacyjny osiemnastoletni Nicolay Khozyainov. Rosjanin świetnie wypada w „zamkniętych” gatunkach, gdzie może pokazać pełnię swoich możliwości technicznych i interpretacyjnych. W balladzie wręcz poraził ogromem wirtuozerii, ale jak się okazało na sonatę to za mało. Khozyainov podszedł do tego utworu zbyt dosłownie i szkolnie. Poszczególne części technicznie zagrał bez zarzutu, ale całości brakowało nerwu i napięcia.
W popołudniowej części przesłuchań przeważać będzie sonata h-moll. W szesnastej edycji Konkursu cieszy się ona zdecydowanie większym powodzeniem niż sonata b-moll.
Marta Nadzieja