- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Czarnobyl – cztery dni w kwietniu
09.12.2010
Rok 1986. Noc z 25. na 26 kwietnia. W elektrowni w Czarnobylu na Ukrainie, kilkadziesiąt kilometrów od Kijowa, dochodzi do eksplozji reaktora atomowego. Świat dowiaduje się o tym nie z radzieckich oficjalnych komunikatów, lecz dzięki urządzeniom pomiarowym, zainstalowanym w różnych częściach Europy, nad którymi przeszła radioaktywna chmura.

Czarnobyl – cztery dni w kwietniu (fot. TVP)
Akcja spektaklu obejmuje pierwsze cztery dni po katastrofie. W Polsce, władze komunistyczne stają przed dylematem: co zrobić? Jak się zachować w sytuacji kryzysowej, aby – z jednej strony – zapobiec możliwym, tragicznym skutkom skażenia promieniotwórczego, a z drugiej - nie narazić się Moskwie. Z jednej strony więc, podejmowana jest ważna decyzję, aby wszystkim dzieciom, jako najbardziej zagrożonym podać preparat "płyn Lugola", ale jednocześnie władze nie mają dość odwagi, aby odwołać pochód 1- Majowy, czy też zrezygnować z udziału polskiej ekipy w prologu Wyścigu Pokoju, który w tym roku miał się rozpocząć w Kijowie. Na wszelki wypadek próbuje się więc manipulować informacją
Prawdziwym bohaterem spektaklu nie są tylko uczestnicy wydarzeń, służby państwowe, czy też zwykli ludzie narażeni na promieniowanie - ani nawet sama awaria reaktora w Czarnobylu. Prawdziwym bohaterem tego spektaklu jest informacja- a właściwie jej brak. Okazało się później, że to nie sam wybuch, ale brak natychmiastowej informacji i otwartej reakcji władz zagrożonych państw, zaważył na losach tysięcy ludzi. Niemożność dotarcia do władzy powodowała ogromny stres, a nawet rozpacz u profesjonalistów, znających prawdziwą skalę niebezpieczeństwa. Taką postacią jest profesor Zbigniew Jaworowski, pracujący w 1986 roku w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie, który z przerażeniem dowiaduje się o stanie skażenia powietrza. Chcąc zawiadomić władze o niebezpieczeństwie – profesor napotyka na mur nie do przebicia. Wychodzi wtedy na jaw, że przepływ informacji między naukowcami, a władzami Polski właściwie nie istnieje. Reakcja władz jest znamienna – odsuwają od siebie niewygodną wiadomość, lekceważąc powagę sytuacji.
Innymi bohaterami spektaklu są dziennikarze: korespondenci PAP w Moskwie, oraz członkowie Biura Politycznego KC PZPR, wyznawcy zasady, która mówi, że krytykować można wszystko, z wyjątkiem Związku Radzieckiego. Ich decyzje zaważą na losie tysięcy ludzi…
Innymi bohaterami spektaklu są dziennikarze: korespondenci PAP w Moskwie, oraz członkowie Biura Politycznego KC PZPR, wyznawcy zasady, która mówi, że krytykować można wszystko, z wyjątkiem Związku Radzieckiego. Ich decyzje zaważą na losie tysięcy ludzi…
aktualności
Krzysztof Stelmaszyk: zgubna pewność siebie
Grana przeze mnie postać, to ojciec rodziny, któremu wydaje się, że jest panem świata i dysponentem szczęścia córki. Za tę pewność siebie płaci ośmieszeniem – mówi Krzysztof Stelmaszyk, który gra Karola w komedii „Next ex” Juliusza Machulskiego.- Nagrody festiwalu „Dwa teatry – Sopot 2012” rozdane!
- Juliusz Machulski: „Next-ex”, czyli problem samca alfa
- Teatr Telewizji na żywo przyciągnął miliony widzów
- Festiwal „Dwa Teatry” na antenach TVP
- Próby do telewizyjnej premiery „Daily Soup” rozpoczęte!
- „Daily Soup” na żywo w Teatrze Telewizji
- Wojciech Pszoniak kończy 70 lat

