- Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana.
- Wersja do druku
- -AA+A
Teatr Telewizji
08.02.2009
W 1952 wystartowała w Polsce telewizja („radio z lufcikiem”, jak nazwał nowy wynalazek Stefan Wiechecki czyli Wiech), a już w rok później narodził się Teatr Telewizji.

„Apollo z Bellac” reż. Adam Hanuszkiewicz, prem. 7 lipca 1961 rok, grają: Adam Hanuszkiewicz i Kalina Jędrusik (fot. TVP)
Namiastka teatru telewizyjnego pojawiła się nawet wcześniej; od grudnia 1952 nadawano na żywo – ze studia na ulicy Ratuszowej w Warszawie - fragmenty przedstawień granych na stołecznych scenach, jednak pierwsze pełne widowisko teatralne, przygotowane specjalnie dla telewizji, pokazano 6 listopada 1953 roku. Było to „Okno w lesie” Leonida Rachmanowa i Jewgienija Ryssa w reżyserii Józefa Słotwińskiego.
Dziś, po pięćdziesięciu pięciu latach od tej premiery, w Teatrze Telewizji inne jest właściwie wszystko: począwszy od obszaru wolności myśli i tworzenia poprzez możliwości merytoryczne i techniczne aż po konwencje literackie i teatralno-telewizyjno-filmowe. Kilka praw, stanowiących o istocie i racji istnienia teatru telewizyjnego, pozostało jednak niezmiennych.
Przede wszystkim Teatr TVP wciąż ma widownię, o jakiej tylko pomarzyć mogą sceny „żywe” – tak zwana oglądalność spektakli tego teatru wynosi zwykle od dwóch do pięciu procent. Trzyprocentowa oglądalność oznacza, że przedstawienie widziało około miliona osób!
Dziś, po pięćdziesięciu pięciu latach od tej premiery, w Teatrze Telewizji inne jest właściwie wszystko: począwszy od obszaru wolności myśli i tworzenia poprzez możliwości merytoryczne i techniczne aż po konwencje literackie i teatralno-telewizyjno-filmowe. Kilka praw, stanowiących o istocie i racji istnienia teatru telewizyjnego, pozostało jednak niezmiennych.
Przede wszystkim Teatr TVP wciąż ma widownię, o jakiej tylko pomarzyć mogą sceny „żywe” – tak zwana oglądalność spektakli tego teatru wynosi zwykle od dwóch do pięciu procent. Trzyprocentowa oglądalność oznacza, że przedstawienie widziało około miliona osób!
aktualności
Krzysztof Stelmaszyk: zgubna pewność siebie
Grana przeze mnie postać, to ojciec rodziny, któremu wydaje się, że jest panem świata i dysponentem szczęścia córki. Za tę pewność siebie płaci ośmieszeniem – mówi Krzysztof Stelmaszyk, który gra Karola w komedii „Next ex” Juliusza Machulskiego.- Nagrody festiwalu „Dwa teatry – Sopot 2012” rozdane!
- Juliusz Machulski: „Next-ex”, czyli problem samca alfa
- Teatr Telewizji na żywo przyciągnął miliony widzów
- Festiwal „Dwa Teatry” na antenach TVP
- Próby do telewizyjnej premiery „Daily Soup” rozpoczęte!
- „Daily Soup” na żywo w Teatrze Telewizji
- Wojciech Pszoniak kończy 70 lat

