Obywatelski projekt uchwały, sprzeciwiający się planom sprzedaży łódzkich wodociągów, poparło 47.000 łodzian. Projekt miał być głosowany na sesji 22 lutego. Ale - jak sugeruje opozycja - najprawdopodobniej nie będzie.
Okazuje się, że w sobotę zarząd Platformy postanowił, że trzeba zrobić wszystko, by projektu obywatelskiego na sesji nie głosować. Odrzucenie go mogłoby być politycznym błędem, a przyjęcie zablokowałoby prywatyzację. Stąd to - zdaniem naszych informatorów - salomonowe wyjście. Niektórzy radni PO zresztą otwarcie przyznają, że prywatyzacja na razie jest zupełnie nieprzygotowana.
Na posiedzeniu Komisji Finansów radni PO pytali dyrektora nadzoru właścicielskiego o analizę na temat możliwej prywatyzacji ZWiK. Dokument kosztował ponad 120 tys. złotych. Choć powstał kilka tygodni temu, wciąż radni go nie dostali.
Ostatecznie przegłosowano wniosek Komisji Finansów by w środę nie zajmować się obywatelskim projektem uchwały. - To oburzające - poza kamerami skomentowali nam związkowcy, którzy protestują przeciw prywatyzacji.
Ł.Goss - ŁWD