Na zdjęciach zamieszczonych przez w Internecie do zakupu zachęcały słodkie szczeniaki siedzące na różowym atłasie. Jednak realia pseudohodowli pod Sieradzem przedstawiciele fundacji "niechciane i zapomniane" określili krótko- to koszmar. Ponad pięćdziesiąt psów żyło we własnych odchodach. Zwierzęta były trzymane w budynku gospodarczym bez kontaktu z człowiekiem . Obecny lekarz weterynarii uznał, że wszystkie czworonogi są skrajnie zaniedbane. Odebrane psiaki natychmiast trafiły do lecznic weterynaryjnych
Świerzb, grzybica, to najmniejsze problemy zdrowotne odebranych zwierząt. Wszystkie psiaki były potwornie zarobaczone Wiele z nich. ma zapalenie skóry. W najgorszym stanie były suki.
Część odebranych szczeniaków ma niezrośnięte ciemiączka. Historia psów z podsieradzkiej pseudohodowli wzruszyła wiele osób. Dla wszystkich czworonogów znaleziono domy tymczasowe. Organizacje prozwierzęce apelują o rozwagą przy zakupie psów z niepewnego źródła. Czekają również na informacje o innych pseudohodowlach.
K.Pawlina - ŁWD