• Wersja do druku
  • -AA+A

Wystawa pośmiertna Heleny Bohle Szacki

22:03, 08.12.2011
Wystawa pośmiertna Heleny Bohle Szacki Pośmiertną wystawę Heleny Bohle Szacki, polskiej artystki, która żyła i tworzyła w Berlinie, otwarto w galerii BLOK Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. To ostatnia ekspozycja, której kuratorem jest profesor Włodzimierz Stelmaszczyk. Po ponad pięciu latach oddaje pole swojemu następcy i dziękuje wszystkim sympatykom galerii - między innymi TVP Łódź.

Pośmiertną wystawę Heleny Bohle Szacki, polskiej artystki, która żyła i tworzyła w Berlinie, otwarto w galerii BLOK Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. To ostatnia ekspozycja, której kuratorem jest profesor Włodzimierz Stelmaszczyk. Po ponad pięciu latach oddaje pole swojemu następcy i dziękuje wszystkim sympatykom galerii - między innymi TVP Łódź.

Fot.
Fot.

Podziel się:   Więcej

Matka Heleny Bohle-Szacki pochodziła z zasymilowanej rodziny żydowskiej z Łodzi, ojciec był potomkiem pierwotnie bałtyckich a potem spolonizowanych Niemców. Po wojnie rozpoczęła studia w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych gdzie wykładowca był Władysław Strzemiński. Dzięki niemu - jak wspominała - nauczyła się cenić w sztuce klarowną kompozycję.

 

Helena Bohle Szacki zajmowała się grafiką żurnalową. W latach 50-tych współpracowała z Dziennikiem Łódzkim, miesięcznikami MODA, Modne Krawiectwo, Uroda. Była kierownikiem artystycznym domu mody Telimena, później Mody Polskiej. W 68 roku po nagonce antysemickiej, wyemigrowała z mężem do Berlina. Wystawa jej grafik w łódzkiej akademii zamyka 5 letni okres kuratorskiej opieki galerią BLOK- profesora Włodzimierza Stelmaszczyka. Zaczynał wystawą prac Katarzyny Kobro. Rola profesora Stelmaszczyka jako kuratora galerii była tradycyjna - organizował wystawy artystów wpisanych w nurt uczelni, dla niego ich twórczość był najważniejsza. Sam stał w cieniu. Obecnie panuje inny trend- współcześni kuratorzy tworzą scenariusz, idee wystawy i dobierają artystów według tego klucza, sami stając się niejako jej bohaterami. Który sposób przetrwa ? Wystawę można obejrzeć do końca grudnia.

A.Stachura - ŁWD

 
 
 
...