Centrum interwencje przyjmuje, ale zgłaszających odsyła do administratorów budynków, bo to oni odpowiadają za stan techniczny. A tutaj, jak się okazuje, dużo zależy od... dobrej woli. Czy brakuje jej w przypadku rodziny z ulicy Poznańskiej w Łodzi, którzy marzną w mieszkaniu od miesiąca?
2 stycznia pani Marta, jej roczne dziecko, dwie nastoletnie siostry i ojciec trafili do szpitala z bólami głowy i sennością. Podtruli się tlenkiem węgla, który wydobywał się ze znajdującego się w ich mieszkaniu pieca węglowego.
Po trzech dniach hospitalizacji wszyscy wrócili do domu, ale to nie był koniec ich kłopotów. Strażacy przeprowadzili kontrolę.
Temperatura w mieszkaniu gwałtownie spadła do kilku stopni. Od właściciela kamienicy rodzina dostała trzy grzejniki elektryczne. Grzeje jednak tylko jeden, bo pracy wszystkich na raz nie wytrzymuje instalacja elektryczna. Cała rodzina z małym dzieckiem mieszka tylko w jednym ogrzewanym pokoju.
Skontaktowaliśmy się z pełnomocnikiem właściciela kamienicy. Nie zgodził się na rozmowę przed kamerą, ani nagranie rozmowy telefonicznej. Jak twierdzi, o kłopotach rodziny wie i deklaruje pomoc. Rodzina państwa Grzanków uważa jednak, że i tak czeka na nią już bardzo długo.
Do czego jest prawnie zobowiązany właściciel kamienicy? Generalnie odpowiada za doprowadzenie mediów do mieszkań, a za ich właściwe użytkowanie w mieszkaniu - najemca. Kto zatem powinien usunąć usterki?
Problem w tym, że w przypadku mieszkania rodziny Grzanków do tej pory nie stwierdzono, co jest przyczyną ich zatrucia tlenkiem węgla - niesprawny piec czy też niedrożny komin, bo nadal nie przeprowadzono zalecanej przez strażaków kontroli. Jeżeli to właściciel kamienicy nie dopełnił swoich obowiązków - jak uważają pp. Grzankowie - najemca, zgodnie z prawem, może odmówić zapłaty czynszu za te miesiące, w których nie z jego winy wystąpiły awarie.
M.Markowska - ŁWD