W Milejowie za kilogram przemysłowych
pomidorów plantator otrzyma zaledwie 30
groszy. Co roku jest mniej a cena nie zrekompensuje kosztów, tłumaczą plantatorzy. Tym bardziej, że o ostatecznej cenie skupu dowiedzieli się wczoraj. Mimo,że cena jest
niska,
przed zakładem natychmiast ustawiła się
kolejka.
30 groszy za kilogram to cena
dostosowana do realiów na
europejskim rynku, tłumaczy nowy
właściciel przetwórni - firma Dawtona. Dodatkowo do tej ceny ma być dopłata groszy do kilograma, więc ta cena
będzie wyższa.
Na polskim rynku działają w tej chwili 4
firmy skupujące pomidory i proponują
podobną lub niższą cenę.
Wiosną tego roku Dawtona kupiła zakład w Milejowie od syndyka masy upadłości. Wtedy plantatorzy bardzo liczyli na nowego
inwestora, który zachęcał do
podtrzymania
produkcji. Dziś spółka zapewnia,że te
deklaracje
są wciąż aktualne.Mają nadal inwestować w zakład i zatrudnić ok. stu osób. Plantatorzy liczą na to, a jednocześnie
boją się czy uda się im wygrać
konkurencję
z tanim chińskim koncentratem.
W tym roku pomidorom nie sprzyjała pogoda. W dobrych latach z jednej
około dwuhektarowej plantacji można było uzyskać w sezonie do 80 ton. W tym roku będzie ok. 50 ton z hektara.
Plantatorzy gorszych zbiorów nie
zrekompensują cenami a pomidor to bardzo
wymagająca i kosztochłonna roślina.
Rejon Milejowa to pomidorowe zagłębie.
Uprawie je tu kilukset rolników.