To, że za półtoramilionowy kontrakt udało się przeżyć cieszy lekarzy, tym bardziej,że nie zabrakło sukcesów w leczeniu.
Violetta Kuszpit-Strąk trafiła do Łęcznej z bardzo rzadką chorobą układu immunologicznego - zespołem Leyela. Była w stanie krytycznym. Prawie na całym ciele zamiast skóry miała rany. Po ponad dwóch miesiącach opuściła szpital.
W łęczyńskim centrum leczeni byli w ostatnim roku pacjenci z całej Polski. Wykwalifikowany zespół cały czas planuje rozbudowę. Najważniejszym problemem są jednak
pieniądze. Ubiegłoroczny kontrakt centrum
wydało w niespełna 3 miesiące. Chociaż wciąż nie wiadomo co będzie z
tegorocznymi nadwykonaniami to na przyszły
rok NFZ zapowiada zwiększenie kontraktu.
Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń w
Łęcznej już jest jednym z najlepszych
takich ośrodków w Polsce. Jeśli uda się
rozwiązać problemy finansowe w co i
dyrekcja szpitala i lekarze wierzą
kolejny rok może przynieść jeszcze więcej
medycznych sukcesów.