Sąd uznał, że 71-letni Józef S. jest winny przestępstwa przeszkadzania w
swobodnym wykonywaniu prawa do głosowania. Mężczyzna przyznał się do winy i
wystąpił o dobrowolnie poddanie się karze. Sąd zgodził się na to.
”Okoliczności czynu nie budzą wątpliwości, oskarżony dotychczas nie był
karany, wyraził skruchę” - powiedziała po ogłoszeniu wyroku sędzia Dorota
Saczewa.
Pakunek imitujący bombę znaleziono 9 października ub. r. przed drzwiami
lokalu obwodowej komisji wyborczej mieszczącym się w szkole przy ul. Pogodnej
w Lublinie. Na paczce był napis ”Bum dla Kaczora”.
Pracę komisji przerwano, wszyscy zostali ewakuowani z budynku, policjanci
wywieźli paczkę, w której - jak się okazało - nie było materiałów
wybuchowych. Mężczyzna, który podłożył pakunek, został zatrzymany jeszcze
tego samego dnia. Rozpoznano go na podstawie zapisu monitoringu.
Józef S. powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku, że chciał powstrzymać
od głosowania zwolenników Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ - jak mówił -
”czuł do niego złość”. Jak dodał, ta złość mu nie minęła. ”Przyjmuję wyrok z
pokorą, drugi raz bym tego nie zrobił, inaczej bym pomyślał” - powiedział.
Wyrok nie jest prawomocny. (PAP)