276 cm w Annopolu, 208 cm w Puławach i 186 cm w Dęblinie - to dzisiejsze, poranne poziomy Wisły w regionie. Do stanów ostrzegawczych brakuje dwóch metrów. Jest mroźno i niebezpiecznie.
Największe zagrożenie, na razie, sprowadzają na siebie wędkarze, łowiący ryby na zamarzniętej rzece. Twierdzą, że jest bezpiecznie. To jednak złudne wrażenie, przekonują strażacy. Choć zmarzlina ma nawet do 40 centymetrów grubości, to w niektórych miejscach może pękać. Największy problem wystąpi podczas odwilży. Wtedy w korycie Wisły mogą tworzyć się spiętrzenia i zatory. Zaradzić temu wcześniej się nie da, bo jest za płytko, by kruszyć lód lodołamaczami.
Zagrożenia powodziowego nie ma - właśnie dzięki tak niskiemu poziomowi wody. Służby wojewody na bieżąco monitorują sytuację i zapewniają, że na pierwszą odwilż są przygotowane. (TVP Lublin)