• Wersja do druku
  • -AA+A

Zamarznięta Wisła. Wędakrze łowią ryby

16:06, 08.02.2012
Zamarznięta Wisła. Wędakrze łowią ryby Cały odcinek Wisły na Lubelszczyźnie jest skuty lodem. Służby zarządzania kryzysowego na bieżąco monitorują sytuację i zapewniają, że jak dotąd nie ma zagrożenia powodziowego. Strażacy jednak sporadycznie otrzymują informacje o spiętrzającym się lodzie. Na zamarzniętej rzece bezkarnie ryzykują wędkarze podlodowi.

Cały odcinek Wisły na Lubelszczyźnie jest skuty lodem. Służby zarządzania kryzysowego na bieżąco monitorują sytuację i zapewniają, że jak dotąd nie ma zagrożenia powodziowego. Strażacy jednak sporadycznie otrzymują informacje o spiętrzającym się lodzie. Na zamarzniętej rzece bezkarnie ryzykują wędkarze podlodowi.

(fot. TVP Lublin)
(fot. TVP Lublin)

Podziel się:   Więcej
276 cm w Annopolu, 208 cm w Puławach i 186 cm w Dęblinie - to dzisiejsze, poranne poziomy Wisły w regionie. Do stanów ostrzegawczych brakuje dwóch metrów. Jest mroźno i niebezpiecznie.

Największe zagrożenie, na razie, sprowadzają na siebie wędkarze, łowiący ryby na zamarzniętej rzece. Twierdzą, że jest bezpiecznie. To jednak złudne wrażenie, przekonują strażacy. Choć zmarzlina ma nawet do 40 centymetrów grubości, to w niektórych miejscach może pękać. Największy problem wystąpi podczas odwilży. Wtedy w korycie Wisły mogą tworzyć się spiętrzenia i zatory. Zaradzić temu wcześniej się nie da, bo jest za płytko, by kruszyć lód lodołamaczami.

Zagrożenia powodziowego nie ma - właśnie dzięki tak niskiemu poziomowi wody. Służby wojewody na bieżąco monitorują sytuację i zapewniają, że na pierwszą odwilż są przygotowane. (TVP Lublin)