Przyjechali żeby świętować,ale ani ochoty ani powodów do świętowania nie mają. Sytuacja sadowników po ostatniej powodzi jest dramatyczna. Poszkodowani będą pozbawieni dochodów na co najmniej
trzy do czterech lat. Tyle potrwa
odbudowa plantacji.
Poszkodowanych jest większość gospodarstw w gminach nadwiślańskich.Dlatego w tym roku organizatorzy biesiady postanowili przeznaczyć dochód z imprezy na rzecz rolników z gminy Wilków.W Biesiadze Sadowniczej uczestniczyli sadownicy z całego regionu.
Specjaliści z polskich rynków hurtowych
twierdzą,że w tym roku sadownicy zbiorą
nawet o 60 procent mniej m.in. brzoskwiń,
moreli i porzeczek.To będzie też trudny
rok dla konsumentów ale sytuacja powoli
się stabilizuje.
Resort rolnictwa zapewnia,że rozpocządzenie dotyczące pomocy dla rolników,którzy ucierpieli w powodzi jest już gotowe.Każdy z nich mógłby liczyć na pomoc w wysokości do 300 tysięcy
złotych,jeżeli jego uprawy ucierpiały w
co najmniej 30 procentach. Problem
tylko,że nie wiadomo kiedy te pieniądze
trafią do rolników bo wszystko zależy od
Komiji Europejskiej.