mosquito magnet
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Przełom na zalewie?

13:30, 21.02.2012
Przełom na zalewie? Odprawy fitosanitarne w elbląskim porcie - to już niemal pewne. Port jest gotowy na to już dzisiaj, czeka tylko na odpowiednie decyzje. Władze miasta liczą, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy. Pomoc zadeklarował wojewoda Marian Podziewski. Zgoda jest wyjątkowo ważna. Dowód? Tylko w ubiegłym roku przez to, że odpraw fitosanitarnych tam nie było, państwo straciło - bagatela - około siedmiu i pół miliona złotych.

Odprawy fitosanitarne w elbląskim porcie - to już niemal pewne. Port jest gotowy na to już dzisiaj, czeka tylko na odpowiednie decyzje. Władze miasta liczą, że stanie się to w ciągu kilku miesięcy. Pomoc zadeklarował wojewoda Marian Podziewski. Zgoda jest wyjątkowo ważna. Dowód? Tylko w ubiegłym roku przez to, że odpraw fitosanitarnych tam nie było, państwo straciło - bagatela - około siedmiu i pół miliona złotych.

Odprawy fitosanitarne w elbląskim porcie są już niemal pewne.
Odprawy fitosanitarne w elbląskim porcie są już niemal pewne.

Podziel się:   Więcej
W elbląskim porcie trwa zimowa przerwa, ale jak tylko stopnieje lód, port wróci do pracy. Wciąż będzie mógł nadrabiać stracone lata, kiedy swobodna żegluga po Zalewie Wiślanym była wstrzymana. W ciągu pierwszego roku po zniesieniu zakazu, przeładowano tu sześćdziesiąt cztery tysiące ton towarów. W ubiegłym roku prawie dwa razy więcej.

- Aby stanąć zupełnie twardo na dwóch nogach potrzebne nam są bezwzględnie odprawy fitosanitarne i weterynaryjne – mówi Arkadiusz Zgliński, dyrektor Portu Morskiego w Elblągu.

Wtedy liczba przeładowywanych tu towarów może zwiększyć się nawet o dwieście tysięcy ton. Głównie chodzi o śrutę i pszenicę. Zabiegają o to firmy - zarówno polskie, jak i niemieckie oraz rosyjskie.

- W tej chwili jesteśmy na etapie bilansowania się portu w Elblągu, po zwiększeniu znacznego przepływu towarów moglibyśmy mówić śmiało o tym, że port przynosiłby zyski – mówi Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga.

A tak traci - i to bardzo dużo. Tylko w ubiegłym roku było to około siedmiu i pół miliona złotych.

- Na co składają się przede wszystkim opłaty celne, opłaty kontroli weterynaryjnych czy fitosanitarnych, opłaty portowe i przeładunkowe, które już bezpośrednio wpływają do miasta Elbląga, do regionu, do województwa warmińsko mazurskiego – dodaje Arkadiusz Zgliński.

Co ważne - nie ma potrzeby stworzenia tu odrębnej placówki. Służby mobilne i fachowcy pracujący w Elblągu wystarczą. Samorządowcy starali się też o odprawy fitosanitarne na przejściu granicznym w Grzechotkach, ale tu nie zanosi się na zmiany, bo według wojewody koszty byłyby za duże.

- To około szesnastu milionów złotych, koszty utrzymania 2,5 mln, dochód z tytułu odpraw fitosanitarnych i weterynaryjnych 96 tysięcy za rok – mówi Marian Podziewski, wojewoda warmińsko-mazurski.

Odprawy fitosanitarne w województwie przeprowadzane są na razie tylko na przejściu w Bezledach. MD, opr. KS
mosquito magnet