• Wersja do druku
  • -AA+A

Wiatraki niezgody

10:27, 19.04.2012
Wiatraki niezgody Przeciwnicy i zwolennicy wiatraków, wytwarzających energię, stanęli na przeciw siebie w Olsztynie. Tym razem jednak nie podczas protestu, czy manifestacji, ale - podczas debaty nad przyszłością energetyki wiatrowej na Warmii i Mazurach. Zmiana otoczenia niewiele jednak zmieniła: obie strony desperacko broniły swoich racji. W tej sytuacji twardy orzech do zgryzienia ma sejmik województwa warmińsko-mazurskiego, który musi odpowiedzieć na pytanie: gdzie i na jakich warunkach powinny powstawać farmy wiatrowe.

Przeciwnicy i zwolennicy wiatraków, wytwarzających energię, stanęli na przeciw siebie w Olsztynie. Tym razem jednak nie podczas protestu, czy manifestacji, ale - podczas debaty nad przyszłością energetyki wiatrowej na Warmii i Mazurach. Zmiana otoczenia niewiele jednak zmieniła: obie strony desperacko broniły swoich racji. W tej sytuacji twardy orzech do zgryzienia ma sejmik województwa warmińsko-mazurskiego, który musi odpowiedzieć na pytanie: gdzie i na jakich warunkach powinny powstawać farmy wiatrowe.

Przeciwnicy wiatraków dowodzą, że wiatraki szkodzą, zwolennicy - że farmy są bezpieczne dla ludzi i zwierząt.
Przeciwnicy wiatraków dowodzą, że wiatraki szkodzą, zwolennicy - że farmy są bezpieczne dla ludzi i zwierząt.

Podziel się:   Więcej
Szum wywoływany przez wiatraki z pewnością nie dorównuje szumowi, który od lat towarzyszy budowie tak zwanych farm wiatrowych. Urządzenia do produkcji energii mają rzesze zwolenników, i równie wielu przeciwników. Interweniują między innymi organizacje ekologiczne. Na Warmii i Mazurach przeciwnicy wiatraków skupili się w koalicji stowarzyszeń „Bezpieczna Energia”.

- Nasz cel to zahamowanie takiego niekontrolowanego rozwoju tej energetyki w warunkach braku poszanowania dla majątku, człowieka, przyrody, bezpieczeństwa – mówi Waldemar Badeński, koalicja „Bezpieczna Energia”

Koalicja domaga się między innymi wprowadzenia obostrzeń przy lokalizowaniu nowych farm wiatrowych. Wiatraki - tak, ale nie mniej niż osiem kilometrów od siedzib ludzkich i piętnaście kilometrów od obszarów chronionej przyrody.

Potencjalni inwestorzy przekonują, że spełnienie tego postulatu oznacza faktyczny zakaz budowy nowych farm, bo po prostu nie będzie gdzie ich stawiać.

- W zasadzie nie znajduje się żadne miejsce w województwie, na którym znalazłaby się możliwość lokalizowania elektrowni wiatrowych – mówi Mikołaj Kuczyński, przedstawiciel koncernu energetycznego.

W dyskusji nad wiatrakami obie strony przytaczają ekspertyzy naukowe. Przeciwnicy wiatraków dowodzą, że wiatraki szkodzą, zwolennicy - że odpowiednio wybudowane farmy są bezpieczne dla ludzi i zwierząt.

- Nawet wśród specjalistów zdania na ten temat są podzielone, zresztą nie ma w związku z tym konkretnego przepisu prawnego – mówi Stanisław Dąbrowski, regionalny dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie.

Dlatego między innymi sprawą zajął się sejmik województwa. Radni chcą przygotować stanowisko, z którego będzie wynikało, gdzie i na jakich warunkach będą mogły powstawać farmy.

- Naszym zadaniem jest znalezienie takiego złotego środka, który będzie na pewno bezpieczny i dla człowieka, i dla przyrody – mówi Jan Bobek, przewodniczący Komisji Rozwoju Obszarów Wiejskich Sejmiku.

Efekty poszukiwań tego „złotego środka” poznamy 24 kwietnia. Wtedy stanowisko w sprawie wiatraków trafi pod głosowanie sejmiku województwa. WZ, opr. KS