mosquito magnet
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Znów protest w Morlinach

15:58, 07.02.2012
Znów protest w Morlinach Kolejny protest w obronie miejsc pracy w Morlinach. Kilkadziesiąt osób, które mają zostać zwolnione z zakładu, demonstrowało dziś przed budynkiem dyrekcji firmy. W tym samym czasie, w budynku rozpoczęły się negocjacje przedstawicieli związków zawodowych z prezesem.

Kolejny protest w obronie miejsc pracy w Morlinach. Kilkadziesiąt osób, które mają zostać zwolnione z zakładu, demonstrowało dziś przed budynkiem dyrekcji firmy. W tym samym czasie, w budynku rozpoczęły się negocjacje przedstawicieli związków zawodowych z prezesem.

Walka o miejsca pracy w zakładzie w Morlinach trwa już od ponad dwóch tygodni.
Walka o miejsca pracy w zakładzie w Morlinach trwa już od ponad dwóch tygodni.

Podziel się:   Więcej
Walka o miejsca pracy w zakładzie w Morlinach trwa już od ponad dwóch tygodni. Pracownicy, którym grożą zwolnienia, pikietują, bo jak mówią - nie mają innego wyjścia.

- Jestem pracownikiem wykwalifikowanym, 33 lata pracy nie licząc szkoły i gdzie ja teraz pójdę - mówi jedna z protestujących.

Zgodnie z pierwszymi planami dyrekcji zakładu w Morlinach, prace miało stracić 230 osób, czyli jedna piąta załogi. Później ta liczba zmniejszyła się do 190. Wszyscy to pracownicy likwidowanego działu przetwórstwa wołowiny. Według właściciela przedsiębiorstwa produkcja po prostu przestała się opłacać.

- Odcinamy tę część biznesu, która jest niedochodowa. Robimy to po to, żeby się rozwijać w przetwórstwie. To jest zakład nastawiony na przetwórstwo, zainwestowaliśmy w niego masę pieniędzy – mówił w styczniu Andrzej Pawelczak, rzecznik Grupy Kapitałowej Animex.

Pracownicy w taką wersję jednak nie wierzą.

- Im się nie opłaca? Związkowcy przeliczyli wszystko, mamy ogromne zyski – mówi jeden z protestujących.

I choć firma jest prywatna, to związki zawodowe nie składają broni. Tuż po informacji o zwolnieniach, zakład został oflagowany. W piątek, warmińsko-mazurska Solidarność zwróciła się m.in. do wojewody z prośbą o interwencję w sprawie zakładu w Morlinach.

- Chcemy wiedzieć, co tak naprawdę czeka zakład w Morlinach. Pan prezes na dzień dzisiejszy nie odpowiedział – mówi Marian Podziewski, wojewoda warmińsko-mazurski.

Według rzecznika Grupy Animex S.A. decyzja o tym, kiedy dojdzie do spotkania z wojewodą ma zapaść jutro.

Tymczasem dziś przedstawiciele związków zawodowych rozmawiali z prezesem zakładu w Morlinach. Negocjacje dotyczyły m.in. wysokości odpraw zaproponowanych przez właściciela zakładów. Już wiadomo, że kolejne rozmowy odbędą się w następny czwartek.
MG, oprac. KO
mosquito magnet