Na cmentarzu żydowskim w Olsztynie kamiennych macew, czyli nagrobków już od dawna nie ma. Zamiast nich, chociaż na kilka dni pojawiły się - macewy z lodu.
Przed wybuchem II wojny światowej w Olsztynie mieszkało - jak szacują historycy około 1000 Żydów. Pozostał po nich między innymi cmentarz w okolicach ulicy Grunwaldzkiej. Niewielu mieszkańców miasta o tym wie, bo macewy dawno już zniknęły.
- Mieszkamy tutaj i często nie wiemy co było przedtem. Ja pamiętam ten cmentarz, nagrobki. Pamiętam też już rozbite pomniki – mówi Krystyna Wypych, mieszkanka Olsztyna.
Lodowe macewy to wspólne dzieło młodzieży polskiej i niemieckiej, zaproszonej przez Borussię. Z polskiej strony nad rzeźbami pracowali uczniowie Liceum Plastycznego.
- Wiele osób nie wiedziało nawet, że tu był kiedyś cmentarz. Dlatego ta akcja jest dobra, bo zachowuje pamięć o tym miejscu – mówi Agnieszka Sulkowska, uczennica Liceum Plastycznego w Olsztynie.
Lodowe macewy można odnaleźć na tyłach Domu Mendelsohna. Warto tam także zapalić światełko - ku pamięci dawnych mieszkańców Olsztyna.
JW., opr. KS