Tydzień temu stowarzyszenie dostało list z prośbą o zmianę nazwy. Filmowcy z Hollywood twierdzą, że OSKAR to nazwa zastrzeżona dla statuetki przyznawanej przez Akademię. Twórcy odpowiadają - nasza nagroda nie ma nic wspólnego z tą amerykańską. Po burzy medialnej wokół „Ludowych Oskarów” do twórców zgłosiła się kancelaria prawna, która ma pomóc pro bono.
- Zostajemy przy swoim, natomiast pomocą służą nam doradcy, adwokaci, którzy próbują znaleźć rozwiązanie. Ja uważam, że kompletną bzdurą są zastrzeżenia do imienia, które może być opatentowane, żeby tej nazwy nie używać jako imię – mówi Waldemar Majcher, prezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
„Ludowe Oskary” od 10 lat przyznaje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Ludowych najciekawszym wydarzeniom folklorystycznym w kraju. Nazwa nagrody nawiązuje do postaci etnografa Oskara Kolberga a statuetka, którą otrzymują laureaci, przedstawia postać Jezusa Frasobliwego.
MG, opr. KS