Ranny mężczyzna i zniszczone mieszkanie to skutek niedawnej eksplozji pieca na ulicy Jagiellońskiej w Olsztynie.
- Wybuchło i u sąsiadów szyby powypadały. Straszny był huk, jak bomba – mówi Józefa Przygódzka, mieszkanka Olsztyna.
Przyczyny wyjaśniają strażacy i policja. Wszystko wskazuje, że zawiniła wadliwa instalacja. Tak zwany zbiornik przelewowy był umieszczony na strychu i prawdopodobnie zamarzł. Jak mówią specjaliści, aby piec był bezpieczny nie można go montować w układzie zamkniętym.
- Układ musi być przy piecu na paliwo stałe otwarty i naczynie przelewowe powinno być zamontowane w pomieszczeniu, które nie będzie przymarzało, musi być tam plusowa temperatura – mówi Tomasz Dubowski, sprzedawca pieców.
Kolejne zagrożenie to pożary sadzy. Może nas przed tym uchronić czyszczenie komina.
- Cztery razy w roku konserwujemy, oczyszczamy taki przewód kominowy, jeśli mamy do czynienia z paleniskiem na paliwo stałe, węglem, drewnem, a jeśli na paliwo ciekłe lub gazowe, to co najmniej dwa razy w roku – mówi kpt. Sławomir Filipowicz, straż pożarna w Olsztynie.
Jeśli w przypadku pożaru nie będziemy mieli zaświadczenia od kominiarza firma ubezpieczeniowa może nie wypłacić nam pieniędzy. Kolejny problem to zamarzające rury z wodą. Tu też lepiej zapobiegać awariom, niż je usuwać.
- Należy przede wszystkim uzupełnić okna, drzwi, opatulić te wodomierze czym się da, styropianem – mówi Wiesław Kołakowski, kierownik pogotowia wodociągowego w Olsztynie.
Warto o to zadbać, bo mrozy pozostaną z nami przez kilka dni.
WJ, opr. KS