• Wersja do druku
  • -AA+A

Zjawiskowy most po renowacji

11:36, 04.05.2011
Zjawiskowy most po renowacji Ma 30, 5 m długości, 6, 5 m szerokości, a w metryce 184 lata. Całkowity koszt budowy wyniósł kiedyś 8 200 talarów. Współczesny remont – 3 miliony złotych. A był niezbędny, by pierwszy w Europie żelazny most wiszący mógł nadal służyć hutnikom w drodze do pracy. I nie tylko im.

Ma 30, 5 m długości, 6, 5 m szerokości, a w metryce 184 lata. Całkowity koszt budowy wyniósł kiedyś 8 200 talarów. Współczesny remont – 3 miliony złotych. A był niezbędny, by pierwszy w Europie żelazny most wiszący mógł nadal służyć hutnikom w drodze do pracy. I nie tylko im.

Zdjęcie: Tomasz Kuc
Zdjęcie: Tomasz Kuc

Podziel się:   Więcej
Po uzyskaniu błogosławieństwa, most jest już dostępny dla turystów. A dzisiaj właśnie taką rolę ma pełnić. Żeby zostać atrakcją, wymagał jednak gruntownego remontu, który trwał ponad rok. I słono kosztował gminę.

Most zbudowano z ponad 14 ton kutego żelaza i blisko 58 ton elementów odlewanych. Historię budowy – jak i zagadki ozimskiego hutnictwa – ciągle odkrywa miłośnik lokalnej historii dr Józef Juros, który o swoich odkryciach mówił przy okazji otwarcia wystawy dokumentującej historię mostownictwa. Wspomniał również o tym, że mimo wieloletnich starań nie do końca udało się potwierdzić, że most w Ozimku jest protoplastą słynnego Golden Gate w San Francisco.

- Faktem jest, że asystent Straussa – budowniczego Golden Gate - jako student wizytował Ozimek. Pisał pracę habilitacyjną o mostach wiszących i z tej okazji analizował budowę naszego mostu – powiedział nam Józef Juros.

Most w Ozimku był dowodem geniuszu konstruktora Schotteliusa oraz kwalifikacji robotników Pruskiej Królewskiej Huty Malapane. Dzisiejsi pracownicy zakładu narzekają, że podobnych zleceń już nie mają.

Most początkowo miał nośność czterech ton. Dzisiaj – 16. Jednorazowo na trapie przebywać może do 350 osób.

Witold Żurawicki

red. M.D