Michał urodził się w styczniu. Dorota miesiąc później. W 2100 roku oboje mogą mieć po 88 lat. Wiek wcale nie tak niemożliwy do osiągnięcia w dzisiejszych czasach.
- Najdłużej ludzie żyją w Japonii i to jest prawie 86 lat – mówi Monika Bartel z Urzędu Statystycznego w Opolu.
Matki naszych noworodków nie patrzą w przyszłość tak daleko.
Demografowie jednak muszą. Większość prognozuje starzenie się zachodnich społeczeństw, bo ludzie żyją coraz dłużej. Młoda Europa ich zdaniem to będzie Europa kolorowa, bo już dziś coraz więcej w niej emigrantów z Afryki i Azji. Państwa zachodnie natomiast coraz więcej będą dokładać do swoich osiemdziesięcioletnich obywateli. Zresztą już zaczynają to robić.
- Strumień wydatków, który jest przesuwany na opiekę nad ludźmi w wieku dojrzałym może być porównywalny ze strumieniem wydatków, który idzie teraz na dzieci, młodzież przedszkola i żłobki – mówi demograf dr hab. Kazimierz Szczygielski.
Czy perspektywa życia na publicznym garnuszku od narodzin po śmierć nie będzie oznaczać zepchnięcia na margines? Dzisiejsi seniorzy już mają takie poczucie.
- Przestrzeń zawłaszczył stereotyp, że starszy człowiek to powinien się już niczym nie interesować. Najlepiej jakby się odsunął, zajął się wnukami - Zdzisław Markiewicz dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu.
Ale zaraz, żyjemy przecież w okresie najburzliwszego w dziejach rozwoju techniki i technologii. Postęp – czy to nie on zaktywizuje ludzi, a życie wszystkich i młodych, i starych uczyni jednakowo atrakcyjnym. Jest jednak już zauważane niebezpieczeństwo wyczerpywania się znanych źródeł energii. Może więc koniec wieku będzie oznaczać początek pozaziemskiej cywilizacji.
- Korzystanie z zasobów, które są poza Ziemią to są wizje, które my jako śmiertelnicy w ciągu najbliższych stu lat na pewno nie będziemy korzystać z tego – mówi prof. Dariusz Zmarzły z Politechniki Opolskiej.
Tak czy inaczej, witając na tym świecie nowonarodzonych warto życzyć im stu lat życia.
Krzysztof Baranowski
red. J.K.