Powódź tysiąclecia. 15 lat temu wielka woda zniszczyła cały region. 2 lata temu kolejna tragedia, na szczęście straty były mniejsze. Pamięta to dokładnie wójt Popielowa. Jego mieszkańcy walczyli wtedy o wały. Nie ma się co dziwić, że przeciekały. Mają ponad 100 lat. Do dziś nikt ich nie naprawił.
- Wciąż jest strach w oczach ludzi i wciąż zadawane jest to samo pytanie o to, kiedy te wały zostaną naprawione – mówi Dionizy Duszyński, wójt gminy Popielów.
Nieprędko. W kasie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych brakuje pieniędzy na bieżące utrzymanie wałów. Remonty to daleka perspektywa.
- Potrzeby na utrzymanie urządzeń melioracyjnych są zaspokajane w okolicach 10% - przyznaje Zbigniew Bahryj, dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Opolu.
Stąd raport Najwyższej Izby Kontroli nie dziwi. Kontrolerzy wzięli pod lupę ochronę przeciwpowodziową w dorzeczu Odry. Wyniki budzą strach.
- Jest około 50% długości wałów, których stan zagraża bezpieczeństwu, bądź też jest niedostateczny - komentuje Marzanna Wierzbicka z Najwyższej Izby Kontroli Delegatury w Opolu.
Kolejne błędy, które wytyka NIK to: źle wydatkowane pieniądze z programu „Odra 2006”, brak obowiązkowych kontroli technicznych na ponad 80% obwałowania, czy zbiornik we Włodzieninie, który poprzecieka.
Oby dla Urzędu Marszałkowskiego nie były to za głębokie wody.
Na razie trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest winny zaniedbaniom?
- Trudno winić kogoś, kto wykonuje swoją pracę w sposób prawidłowy - komentuje Antoni Konopka, członek Zarządu Województwa Opolskiego.
By uchronić Opolszczyznę przed wielka wodą potrzebne są…dużo większe pieniądze i mniej utrudnień ze strony ekologów, którzy często wstrzymują prace. W ubiegłym roku województwo wydało na ochronę przeciwpowodziową ponad 40 milionów. Sporo, ale to i tak kropla w morzu potrzeb.
800 milionów złotych! Tyle potrzeba, by Opolszczyźnie nie straszna była wielka woda. Jeśli pieniądze będą spływać w takim tempie, jak do tej pory, poczekamy jeszcze, co najmniej 20 lat.
Paweł Pyclik
red. K.S.