To nowe otwarcie w polskiej policji. Opole jest jednym z dziewięciu miast wojewódzkich, gdzie nowy komendant główny policji dokonał zmian kadrowych. Bogdan Klimek odchodzi na emeryturę. Komendant główny wybrał następcę. To Leszek Marzec. Do Opola przyjechał z Gorzowa Wielkopolskiego.
Bogdan Klimek opolski garnizon objął w 2006 roku. Miał być nową „miotłą”, ale nią nie był. Potrafił stworzyć zespół, poprawiły się wyniki i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego dzisiaj Klimek mógł z dumą stwierdzić:
- Zapiszę w pamięci Opolszczyznę jako najpiękniejszy okres mojego życia zawodowego.
Dzisiaj żegnał się z opolskim garnizonem ewidentnie wzruszony. Po reakcji swoich podwładnych można domniemywać, że był dobrym przełożonym. Żegna się nie tylko z Opolszczyzną, ale z całą służbą w policji. Po niemal 39 latach pracy odchodzi na emeryturę. Pozostanie jeszcze formalnie do dyspozycji Komendanta Głównego, ale de facto mundur odłoży do szafy w tym roku.
Opolski garnizon przejmuje nadinspektor Leszek Marzec. Był komendantem w Wałbrzychu, zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, ostatnie trzy lata spędził w Gorzowie jako szef tamtejszego garnizonu.
Leszkowi Marcowi już na dzień dobry jest trudniej. Z pracy zrezygnowało pięciu naczelników w komendzie wojewódzkiej, a kolejnych pięciu zapowiedziało odejścia.
Komendanci odchodzą nie tylko ze względu na zmiany kadrowe, ale także na dogodny okres do przejścia na emeryturę. O tym marzyć mogą Ci, którzy policjantami dopiero chcą zostać. W Kędzierzynie-Koźlu dzisiaj uroczyście ślubowała klasa policyjna przy Zespole Szkół w Sławięcicach.
- Młodzież jest bardzo chętna, w tej chwili mamy w pierwszej klasie 28 osób – mówi Jolanta Hyla.
Ci młodzi ludzie chcą zostać policjantami, ale ostatnie zawirowania wokół systemu emerytalnego sprawiają, że teraz zastanowią się dwa razy.
- Byłoby 15 lat gdybyśmy teraz poszli do policji, jest zmiana, trochę to martwi – mówi Paweł Kozak
Zmartwienie będzie miał też komendant wojewódzki, trzeba będzie bowiem znaleźć następców na funkcje, jak i policjantów szeregowych. Tych na Opolszczyźnie brakuje ponad stu.
- Chciałbym, żeby to byli specjaliści, ludzie o wysokich kwalifikacjach – mówił dziś Leszek Marzec, komendant wojewódzki w Opolu.
Nowy komendant daje sobie tydzień na dokładne zapoznanie się z opolskim garnizonem.
Mariusz Studzienny
red. J.K.