• Wersja do druku
  • -AA+A

Szukanie 5. mln PLN

15:03, 21.11.2011
Szukanie 5. mln PLN Miała być baza sportowa na Euro 2012, miał być hotel z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem jest niedotrzymany termin umowy i kara w wysokości 5 milionów złotych. Problem w tym, że władze Brzegu na razie nie zamierzają jej egzekwować. Opozycja zarzuca, że powodem jest dobra znajomość burmistrza z współwłaścicielem firmy.

Miała być baza sportowa na Euro 2012, miał być hotel z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem jest niedotrzymany termin umowy i kara w wysokości 5 milionów złotych. Problem w tym, że władze Brzegu na razie nie zamierzają jej egzekwować. Opozycja zarzuca, że powodem jest dobra znajomość burmistrza z współwłaścicielem firmy.

Zdj. Wojciech Brzeszczak
Zdj. Wojciech Brzeszczak

Podziel się:   Więcej
Czterogwiazdkowy hotel miał przyciągnąć do Brzegu jedną z drużyn piłkarskich podczas Euro 2012. Miał, bo do tej pory nie powstał, choć inwestor zobowiązał się oddać go do użytku w marcu tego roku. Za niedotrzymanie umowy, firma powinna zapłacić wysoką karę.

- To jest 5 mln złotych, które teoretycznie mogłyby znaleźć się w naszym budżecie. A jest on w tym roku wyjątkowo trudny – mówi Jacek Niesłuchowski, radny PO.

Radni opozycji zarzucają burmistrzowi, że z jednej strony zwleka z egzekucją wysokiej kary umownej, a z drugiej, tnie wydatki.

- Burmistrz zamyka kolejne oddziały w żłobku, bo nie ma pieniędzy. Przecież pieniądze leżą, trzeba po nie sięgnąć, tyle że za tą inwestycją stoi przyjaciel burmistrza - komentuje Grzegorz Surdyka, Stowarzyszenie Młody Brzeg.

3 marca 2012 to zgodnie z umową ostateczny termin, w którym burmistrz będzie mógł zażądać wypłacenia kary.

-Odraczamy to w czasie, bo coś, tam na tym palcu budowy się dzieje. A jeśli będę musiał podpisać tą karę, to zrobię to. Bez względu na to, czy jest to mój przyjaciel – zapewnia Wojciech Huczyński, burmistrz Brzegu.

Inwestor nie ukrywa, że prace idą dużo wolniej, niż miały. Powodem jest zła sytuacja gospodarcza i trudności z uzyskaniem kredytu. 5 milionów złotych mniej, oznaczałoby poważne konsekwencje dla przedsiębiorstwa.

-Patrząc na sytuację, która się szykuje w przyszłym roku, sądzę, że może ona doprowadzić do zamknięcia firmy - przyznaje Mirosław Skowron, współwłaściciel firmy budującej hotel.

Sprawą zajęła się komisja rewizyjna Urzędu Miasta i dotarła do aneksu umowy. Zapis o 5 milionowej karze umownej w księdze wieczystej nieruchomości, został skreślony.

-Więcej chętnych mogłoby stanąć do przetargu, gdyby wiedzieli, że ten zapis, niewiadomo z jakich powodów, zniknie - komentuje Grzegorz Chrzanowski, radny PO.

Do przetargu stanęła tylko jedna firma. Dziś zapewnia, że hotel będzie gotowy na wiosnę 2013 roku. O ile, miasto nie nałoży kary. To będzie możliwe, jeśli sąd zgodzi się na przedłużenie terminu wykonania inwestycji.

Anna Świderska

red. K.S.