Czterogwiazdkowy hotel miał przyciągnąć do Brzegu jedną z drużyn piłkarskich podczas Euro 2012. Miał, bo do tej pory nie powstał, choć inwestor zobowiązał się oddać go do użytku w marcu tego roku. Za niedotrzymanie umowy, firma powinna zapłacić wysoką karę.
- To jest 5 mln złotych, które teoretycznie mogłyby znaleźć się w naszym budżecie. A jest on w tym roku wyjątkowo trudny – mówi Jacek Niesłuchowski, radny PO.
Radni opozycji zarzucają burmistrzowi, że z jednej strony zwleka z egzekucją wysokiej kary umownej, a z drugiej, tnie wydatki.
- Burmistrz zamyka kolejne oddziały w żłobku, bo nie ma pieniędzy. Przecież pieniądze leżą, trzeba po nie sięgnąć, tyle że za tą inwestycją stoi przyjaciel burmistrza - komentuje Grzegorz Surdyka, Stowarzyszenie Młody Brzeg.
3 marca 2012 to zgodnie z umową ostateczny termin, w którym burmistrz będzie mógł zażądać wypłacenia kary.
-Odraczamy to w czasie, bo coś, tam na tym palcu budowy się dzieje. A jeśli będę musiał podpisać tą karę, to zrobię to. Bez względu na to, czy jest to mój przyjaciel – zapewnia Wojciech Huczyński, burmistrz Brzegu.
Inwestor nie ukrywa, że prace idą dużo wolniej, niż miały. Powodem jest zła sytuacja gospodarcza i trudności z uzyskaniem kredytu. 5 milionów złotych mniej, oznaczałoby poważne konsekwencje dla przedsiębiorstwa.
-Patrząc na sytuację, która się szykuje w przyszłym roku, sądzę, że może ona doprowadzić do zamknięcia firmy - przyznaje Mirosław Skowron, współwłaściciel firmy budującej hotel.
Sprawą zajęła się komisja rewizyjna Urzędu Miasta i dotarła do aneksu umowy. Zapis o 5 milionowej karze umownej w księdze wieczystej nieruchomości, został skreślony.
-Więcej chętnych mogłoby stanąć do przetargu, gdyby wiedzieli, że ten zapis, niewiadomo z jakich powodów, zniknie - komentuje Grzegorz Chrzanowski, radny PO.
Do przetargu stanęła tylko jedna firma. Dziś zapewnia, że hotel będzie gotowy na wiosnę 2013 roku. O ile, miasto nie nałoży kary. To będzie możliwe, jeśli sąd zgodzi się na przedłużenie terminu wykonania inwestycji.
Anna Świderska
red. K.S.