• Wersja do druku
  • -AA+A

Umowa podpisana

16:47, 22.02.2012
Umowa podpisana To już fakt - europejska czołówka kolarska 11. lipca zawita na Opolszczyznę! Dzisiaj umowę podpisały władze Opola i firma Lang Team - organizator Tour de Pologne. Telewizyjne transmisje mają zapewnić miastu doskonałą promocję, ale… nic za darmo.

To już fakt - europejska czołówka kolarska 11. lipca zawita na Opolszczyznę! Dzisiaj umowę podpisały władze Opola i firma Lang Team - organizator Tour de Pologne. Telewizyjne transmisje mają zapewnić miastu doskonałą promocję, ale… nic za darmo.

Archiwum
Archiwum

Podziel się:   Więcej
Tour de Pologne to, bez wątpienia, największa impreza kolarska w Polsce, a także jedna z większych w Europie. Przekonywał dzisiaj o tym Czesław Lang - kolarz, reprezentant Polski, który kilkanaście lat temu „wyciągnął wyścig za uszy” z kolarskiego niebytu.

- Tour de Pologne to najwyższa półka. Przyjeżdża 18 najlepszych zespołów świata! - mówi Czesław Lang, organizator Tour de Pologne.

Po 25 latach impreza ponownie zawita na Opolszczyznę. Kolarze w drugim dniu rywalizacji wyjadą z Wałbrzycha na najdłuższy etap w tegorocznym Tour de Pologne. Na Opolszczyznę wjadą od strony powiatu nyskiego.

- Od Paczkowa - gdzie będzie lotna premia - poprzez Nysę, Głuchołazy, Prudnik - gdzie będzie kolejna lotna premia. Podobnie w Krapkowicach, potem Prószków i Opole - zapowiada Lech Piasecki z Lang Team’u.

W Opolu odbędzie się finał drugiego etapu. Kolarze wjadą od strony Winowa, przejadą ulicą Piastowską, dalej 1 maja, Reymonta, Żeromskiego, Oleską, Batalionów Chłopskich, Niemodlińską i ponownie wjadą przez Żeromskiego na ulicę Piastowską. Będą 3 takie rundy. Finał, meta i podium na Placu Kopernika.

- Nasza młodzież, którą szkolimy już od wielu wielu lat, zobaczy najbardziej topową imprezę światową – cieszy się Marek Truchan z Opolskiego Związku Kolarskiego.

Dzisiaj władze miasta po negocjacjach podpisały umowę z Lang Team’em. Zapłacą firmie blisko 350 000 złotych. To pieniądze dla organizatorów. Do tego jeszcze około 100 000 złotych na organizację w samym mieście, bramki, hotele, obsługę. Kolejne koszty generuje przygotowanie ulic w mieście.

Władze miasta są jednak przekonane, że gra jest warta świeczki. Wyliczyły korzyści - największą jest promocja.
,Br> - To jest promocja zdrowia, przede wszystkim, sportowego trybu życia i myślę, że ta promocja bardzo się opłaca wszystkim mieszkańcom Opolszczyzny -twierdzi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola.

Nie przekonuje to działaczy lewicy. SLD pieniądze z Tour de Polotne chętnie przekazałoby na inny cel.

- To jest skandal, żeby nie było na żłobki, a na jeden dzień imprezy, rzekomo promocyjnej, można wydać tyle pieniędzy? – dziwi się Marzena Sekula, radna SLD.

Jak dodają przeciwnicy Tour de Pologne to pompowanie pieniędzy w komercyjne przedsięwzięcie. Czesław Lang z tym zarzutem, słyszanym zresztą nie po raz pierwszy, nie zgadza się.

- To nie jest projekt komercyjny, ponieważ dajemy ludziom, to co dajemy, za darmo. Tutaj nikt nie bierze pieniążków za obejrzenie startu, mety. Wszystko jest otwarte dla każdego - wyjaśnia Czesław Lang.

Jak dodaje Lang, dla miasta to 2 godziny promocji w największych, sportowych stacjach telewizyjnych. Ale na promocję miasta trzeba mieć pomysł. Taki mieli mieszkańcy niewielkiej francuskiej miejscowości podczas Tour de France. Bele słomy i jeżdżące w kółko starodawne auta stworzyły niepowtarzalny obraz. Ogromna promocja, niewielkim kosztem. Może i na podobne pomysły wpadną w lipcu Opolanie.

Mariusz Studzienny

red. K.S.