• Wersja do druku
  • -AA+A

Wystawa portretów pisarzy, których twórczość związana jest z Warszawą

Berlin: Projekt artystyczny „Miejsce akcji: Warszawa”

14:19, 13.04.2013

Wernisaż wystawy odbył się 13 kwietnia. Przybyli głównie warszawscy berlińczycy, ale nie tylko.
Wernisaż wystawy odbył się 13 kwietnia. Przybyli głównie warszawscy berlińczycy, ale nie tylko.

Podziel się:   Więcej

Do Berlina zawitała nowa ciekawa wystawa, która wyruszyła z Muzeum Literatury z Warszawy, by zatrzymać się na krótko na stacji: galeria Stefana Fiszbacha NaKole. To mała galeryjka artysty malarza mieszcząca się w wielokulturowej dzielnicy Neukölln, Artysta udostępnia młodym adeptom sztuki przestrzeń wystawienniczą. Godne to pochwały i szacunku dla Fiszbacha, bo któraż to dzisiaj galeria chętnie pokazuje sztukę młodych utalentowanych artystów? Nieliczne, niestety!


Wernisaż wystawy odbył się 13 kwietnia. Przybyli głównie warszawscy berlińczycy, ale nie tylko. Byli Niemcy, Turcy, a przede wszystkim Polacy mieszkający w Berlinie - w pełnym przekroju rozwojowym począwszy od dzieci i młodzieży poprzez dorosłych i ludzi w wieku emerytalnym. Co ciekawe, oprócz artystki Katarzyny Betlińskiej swoją obecnością wystawę zaszczycili niektórzy „bohaterowie” wystawy, obecna była Małgorzata Karolina Piekarska pisząca powieści dla młodzieży, która profesjonalnie wypowiadała się w imieniu portretowanych osób. Niezwykle interesującą prezentację artystki przedstawiła pani Hanna Faryna-Paszkiewicz – autorka książek o Saskiej Kępie - również bohaterka cyklu.


Projekt artystyczny „Miejsce akcji: Warszawa” Katarzyny Betlińskiej wzbudził spore zainteresowanie w środowisku polonijnym. Obecny był konsul ds. Polonii Marek Budek, był dyrektor Szkoły Polskiej przy Ambasadzie RP w Berlinie, szef Biura Polonii Aleksander Zając, obecna była Barbara Rejak, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Szkolnego „Oświata” oraz jego nauczyciele.


Wernisaż już od wczesnych godzin popołudniowych gromadził wielu gości. Przez galerię przewinęło się grupami wiele osób i tak trwało nieprzerwanie do godziny 22.00. Nota bene, nie pamiętam, by kiedykolwiek w przeszłości wernisaż trwał 6 godzin. Można tylko cieszyć się z faktu, że jeśli chodzi o stolicę, to każdemu Polakowi Warszawa jest bliska. Pewnie dlatego tak wielkie zainteresowanie.


Wystawa zaprezentowała współczesnych pisarzy i ich narracyjne związki ze stolicą. Dwudziestu ośmiu twórców biorących udział w projekcie zdecydowało się odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego piszę o Warszawie?

Każdą wypowiedź uzupełnia artystyczny portret graficzny wykonany przez autorkę projektu, a całość pozwala wniknąć głębiej w fascynacje i zainteresowania bohaterów wystawy.


Są to: Paweł Beręsewicz, Tadeusz Cegielski, Sylwia Chutnik, Mariusz Czubaj, Marian Marek Drozdowski, Maria Faryna Paszkiewicz, Robert Gawkowski, Wiktor Hagen, Jerzy Kasprzak, Tomasz Konatkowski, Helena Kowalik, Magdalena Kozak, Lech Królikowski, Marek Kwiatkowski, Zygmunt Miłoszewski, Marek Nowakowski, Marek Ostrowski, Joanna Papuzińska, Małgorzata Karolina Piekarska, Henryk Sienkiewicz, Magdalena Stopa, Michał Studniarek, Danuta Szmit-Zawierucha, Tadeusz Świątek, Krzysztof Varga, Józef Kazimierz Wroniszewski oraz Jarosław Zieliński.


Tak jak bogata i różnorodna jest Warszawa, tak różne są spojrzenia na nią - mówi Katarzyna Betlińska, autorka wystawy - Bohaterowie przedstawianego cyklu w swoich historiach to mrocznych, to humorystycznych opisują minione dzieje miasta, przybliżają jego teraźniejszość, a czasem puszczają wodze fantazji i wkraczają w przyszłość czy… światy rzeczywistości równoległej. Zawsze dostrzegają, ubierają w słowa i przelewają na papier problemy ważkie oraz przekazują nietuzinkowe, zastanawiające informacje.


Pani Katarzyna Betlińska bezbłędnie porusza się w obszarze obrazowania graficznego i fotograficznego, znakomicie uwspółcześniając środki wyrazu. Interesująco podkreśla indywidualność każdego swojego bohatera. Przyglądając się portretom żyjących w Warszawie pisarzy, goście z zaciekawieniem czytali cytowane wypowiedzi. Obrazy – portrety Katarzyny Betlińskiej celowo zostały ustawione tak, by ich wzrok został niejako ukierunkowany na wzrok oglądającego. Odnosiło się wrażenie, że patrzą na uczestników wystawy. To był bardzo emocjonalny kontakt sztuki z życiem, a towarzyszący wystawie album pozwala na uzupełnienie naszej skromnej wiedzy o twórczości współczesnych pisarzy warszawskich.


Wystawa godna polecenia młodzieży polonijnej i nie tylko.


Krystyna Koziewicz