Sprint przez historię Przemysława Babiarza

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Przemysław Babiarz

13:58, 17.11.2008
Przemysław Babiarz

Przemysław Babiarz
Przemysław Babiarz

Podziel się:   Więcej
Przemysław Babiarz ur. 4 listopada 1963r.

Obok Dariusza Szpakowskiego i Włodzimierza Szaranowicza najbardziej znany i rozpoznawalny dziennikarz sportowy w TVP. W swojej karierze oprócz sportu, związany był z teatrem i kinem, gdzie odegrał kilka ról. W wolnych chwilach preferuje aktywny wypoczynek – bieganie, siatkówkę i koszykówkę.

Przemysław Babiarz z wykształcenia jest aktorem. Ukończył krakowski PWST na wydziale aktorskim, studiował także teatrologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W swojej karierze wystąpił w kilku spektaklach teatralnych - "Ania z Zielonego Wzgórza", "Kubuś i jego pan", "Filomena Martuano", "Dialogi karmelitanek", czy "Jacek Rozróba". Swoje pięć minut miał także w filmach, takich jak: "Marienecken", "Domena władzy", "Rodzinka", czy serialu "Na dobre i na złe". – Tego okresu nie wspominam zbyt dobrze. Mało zarabialiśmy, musieliśmy często dorabiać na różne sposoby, np. pracą w radiu, podkładaniem głosu w reklamach. – wspomina dziennikarz. – Pewnego dnia zobaczyłem ogłoszenie TVP, która poszukiwała komentatorów i prezenterów. Złożyłem potrzebne dokumenty i przybyłem w określonym terminie. Zostałem skierowany na kurs, podczas którego uczyłem się np. pracy z mikrofonem – wspomina dziennikarz.

W TVP zadebiutował prowadząc program „Sportowa Sobota”. – Pamiętam to jak dziś. Włodek Szaranowicz fantastycznie mnie zapowiedział i później musiałem potwierdzić jego słowa swoim występem. Był to pewien problem, ponieważ trzeba było w krótkim czasie napisać tekst, który musiałem przeczytać. Jednak udało się i bardzo się z tego cieszyłem – przypomina.

Następnie dziennikarz prowadził studio podczas igrzysk olimpijskich w Barcelonie. – Razem z Kasią Dowbor i Dorotą Idzi miałem łącznie siedem dyżurów, które były dla mnie małą ilością. Nie miałem tremy, czułem się dobrze w tym co robię, dlatego chciałem więcej czasu spędzać na antenie – mówi.

zobacz również