Dom Dziecka przy ul. Swobody w Poznaniu. To właśnie tu znajduje się Okno Życia, w którym kobieta zostawiła swoje dziecko W tym momencie w budynku rozległ się alarm, który postawił na nogi wszystkich pracowników. Po odsłonięciu rolety zobaczyli chłopca. Z okna życia chłopiec został przewieziony do szpitala.. Nie wiadomo nawet, kiedy się urodził - według lekarzy ma około jednego-dwóch tygodni. To już drugie niemowlę które trafiło do poznańskiego okna życia. Na zmianę decyzji kobieta ma 6 tygodni od urodzin dziecka. W tym czasie ruszają już procedury związane z nadaniem tożsamości i adopcją noworodka. Ponieważ ten chłopiec nie został oddany zaraz po urodzeniu, o procedurze i dalszych losach zdecyduje sąd. Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, że od tego roku obowiązują nowe przepisy, zgodnie z którymi takie dzieci nie powinny trafiać już do domów małego dziecka. O wiele częściej niż w oknach życia, bo kilka razy w miesiącu, dzieci porzucane są w szpitalu. Tu jednak kobieta może liczyć na wsparcie psychologa i wyrazić na piśmie zgodę na adopcję dziecka. To procedura bardziej bezpieczna i dla matki i dla dziecka. Z ciężarnymi kobietami w trudnej sytuacji życiowej i materialnej pracują także pracownicy socjalni MOPRu. Trudno mówić o dokładnych statystykach porzuconych dzieci, wiadomo natomiast, że w 2010 roku w polskich szpitalach "z innych przyczyn niż medyczne" pozostawiono blisko 800 noworodków.