• Wersja do druku
  • -AA+A

Poznańskie Schody Hiszpańskie

18:57, 03.08.2010
Poznańskie Schody Hiszpańskie Znali je tylko wtajemniczeni, ale kto je poznał - zawsze na nie wracał. Schody Hiszpańskie, łączące ulicę Kozią i aleje Marcinkowskiego w Poznaniu - przez 2 lata zagrodzone dyktą - od dziś znów dostępne są dla wszystkich.

Znali je tylko wtajemniczeni, ale kto je poznał - zawsze na nie wracał. Schody Hiszpańskie, łączące ulicę Kozią i aleje Marcinkowskiego w Poznaniu - przez 2 lata zagrodzone dyktą - od dziś znów dostępne są dla wszystkich.

arch.
arch.

Podziel się:   Więcej
Schody służą do chodzenia i do tego służyły od stu lat, czyli od tego czasu gdy zaprojektował je przed stu laty Franz Josef Weiss. Gdy powstały, nazwano je Schodami Hiszpańskimi, choć nie znajdowały się w Rzymie, ale łączyły podwórka kamienic przy ul. Koziej i dzisiejszej alei Marcinkowskiego. Tak było przez lata, aż schody wyremontowano. Zaraz po tym, wspólnota mieszkaniowa… zagrodziła je dyktą. Członkowie wspólnoty postawili też warunek - Dykta zniknie, gdy przy Marcinkowskiego powstanie brama. Brama już jest i dyktę usunięto. Remont schodów kosztował 350 tys. zł, 80 tys. dało miasto, resztę wspólnota mieszkaniowa i dlatego boi się o ich los. Józef Andrzejewski z zarządu wspólnoty mówi wręcz, że im mniej osób będzie tu chodzić, tym lepiej. Ustalono jednak, że schody będą służyć wszystkim, ale bramy na podwórze będą zamykane latem o godz. 20, a w sezonie zimowym o godz.18.