W poniedziałek po bardzo emocjonującym wystąpieniu prokurator Przybył poprosił dziennikarzy o pięciominutową przerwę w konferencji prasowej. Kiedy opuścili salę wystrzelił sobie w usta ze swojej prywatnej broni. Wcześniej mówił o obronie honoru oficera i wojskowych prokuratorów. Jego zdaniem, projekt zmian w pionie prokuratury wojskowej zakładający jej likwidację i podporządkowanie prokuraturze powszechnej jest bublem, który może storpedować bardzo ważne śledztwa dotyczące nieprawidłowości w armii. Podkreślał, też, że w postępowaniu dotyczącym przecieku informacji ze śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej nie było żądnych nieprawidłowości.
W trzy godziny po samobójczym zamachu prokurator generalny Andrzej Seretem oświadczył, że nie zgadza się ze wszystkimi tezami przedstawionymi przez płk Przybyła. W Obronę oficera wziął jego bezpośredni przełożony, naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Pakulski. Poniedziałkowe wystąpienia prokuratorów ujawniły konflikt na linii Prokuratury Generalnej i prokuratorów wojskowych.
Posłuchaj pierwszej po postrzeleniu rozmowy z prokuratorem Przybyłem.
(po)