• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Samobójcza próba prokuratora Przybyła po konferencji prasowej

11:24, 09.01.2012
Samobójcza próba prokuratora Przybyła po konferencji prasowej Płk Michał Przybył, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu, nadzorujący śledztwo w sprawie przecieków ze sprawy katastrofy smoleńskiej, próbował popełnić samobójstwo tuż po konferencji prasowej. Wcześniej zapewnił, że w postępowaniu dotyczącym przecieku nie doszło do złamania prawa. Stwierdził, że staje w obronie honoru prokuratorów wojskowych i oficerów. Podkreślił, że nie godzi się na negatywną kampanię medialną wokół wojskowego wymiaru sprawiedliwości.

Płk Michał Przybył, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu, nadzorujący śledztwo w sprawie przecieków ze sprawy katastrofy smoleńskiej, próbował popełnić samobójstwo tuż po konferencji prasowej. Wcześniej zapewnił, że w postępowaniu dotyczącym przecieku nie doszło do złamania prawa. Stwierdził, że staje w obronie honoru prokuratorów wojskowych i oficerów. Podkreślił, że nie godzi się na negatywną kampanię medialną wokół wojskowego wymiaru sprawiedliwości.

Prokurator Mikołaj Przybyła twierdził, że staje w obronie honoru prokuratora i oficera (fot. Marek Zakrzewski/PAP)
Prokurator Mikołaj Przybyła twierdził, że staje w obronie honoru prokuratora i oficera (fot. Marek Zakrzewski/PAP)

Podziel się:   Więcej
Po bardzo emocjonalnym wystąpieniu podczas konferencji prasowej poprosił dziennikarzy o pięć minut przerwy. Kiedy wyszli z sali strzelił sobie w głowę. Podjęto jego reanimację. Na miejsce natychmiast przyjechała policja, żandarmeria wojskowa i prokurator. Dziennikarze zostali wyproszeni z budynku.

Wcześniej prokurator Przybył mówił, że groźby pod jego adresem to próba kneblowania prokuratury. Jego zdaniem w śledztwie nie podejmowano działań sprzecznych z prawem, a w związku z podejrzeniem działania obcych służb specjalnych i próbie dzielenia Polaków przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi podjęto działania mające na celu ustalenie rozmówców śledczych, którzy dysponowali limitowaną wiedzą dotyczącą katastrofy smoleńskiej. Podkreślał, że nie wiedział, do kogo należały telefony, o których informacje poproszono operatorów.

Płk Przybył skrytykował cywilne władze Prokuratury Generalnej, w tym jej rzecznika Mateusza Martyniuka. Stwierdził, że media są manipulowane i wpisują się w negatywną kampanię przeciwko wojskowemu wymiarowi sprawiedliwości. Powiedział, że ta kampania jest związana z szeregiem śledztw prowadzonych przez nadzorowany przez niego pion przestępczości zorganizowanej dotyczących nieprawidłowości gospodarczych w wojsku.

W poniedziałek po południu Prokurator generalny Andrzej Seremet miał ogłosić swoje decyzje w sprawie prokuratorów wojskowych z Poznania, którzy – według mediów – bez koniecznej decyzji sądu chcieli, aby teleoperatorzy ujawnili im treść esemesów m.in. dziennikarzy. Prokurator Generalny miał zapoznać się z wynikami kontroli śledztwa ws. przecieków z katastrofy smoleńskiej. Prokuratura ta miała sześć razy złamać prawo, żądając by operatorzy ujawnili jej treść esemesów dziennikarzy oraz prokuratorów. Operatorzy odmówili, bo tajemnicę korespondencji można uchylić tylko za zgodą sądu, której w tej sprawie nie było.

(po/PAP)
 
 
 
...