Bohater naszego reportażu jest właścicielem kilkunastohektarowej działki w Czeladzi. Przez ostatnie 20 lat pracował jako barman w USA. Pół roku temu postanowił wrócił do Polski. Kiedy pojechał obejrzeć swoją ziemię doznał szoku - na działce znajdowała się dziesięciometrowa góra śmieci i gruzu, łącznie około kilkaset ton odpadów. Okazało się, że podczas jego nieobecności prywatna firma zrobiła sobie z jego posesji wysypisko.