Witunia to mała wioska niedaleko Bydgoszczy. Tu mieszka Ryszard Kołaczyński, jedyny polski rolnik-maratończyk. Prowadzi z żoną kilkunastohektarowe gospodarstwo, hoduje krowy i trzodę chlewną. Po 10 godzinach pracy rozpoczyna trening. Trenuje, w zależności od pogody, 5-6 dni w tygodniu.
Kiedy miał 15 lat, wstąpił do sekcji podnoszenia ciężarów w lokalnym klubie Grom Więcbork. Wtedy zaraził się sportem. Gdy skończył karierę zawodniczą, zmienił dyscyplinę. Tygodniowo przemierza około 150 kilometrów po polach i lasach. Teraz przygotowuje się do jednego z najtrudniejszych biegów długodystansowych na świecie, ultra-maratonu Spartakus, z Aten do Sparty, 245 km. Startował w nim już 6 razy, ale nigdy nie ukończył.