Michał Giercuszkiewicz był przed laty perkusistą zespołu „Dżem".
Kiedyś zagrał nawet dla B.B.Kingiem, światowej sławy bluesmanem.
To on wprowadził do „Dżemu" Ryszarda Riedla, który z czasem stał
się jego liderem. Ale to także on wciągnął Riedla w narkotyki, od
których ten nigdy się nie uwolnił. Przez nie, jak mówił Michał, stracił
pół życia, ale także musiał się rozstać z "Dżemem".