W programie:
1) W studio pojawiły się dwie królowe: Doda oraz Dagmarka – mała bohaterka reportażu. Dramatyczną sprawę opisał dziennikarz Adam Gajewski, który wysłał alarmujący list do „Sprawy dla reportera”. Dagmarka żyje razem z ojcem Krzysztofem w „norze”. Chodzi o walący się dom, kamienicę w Siedlcach. Dwóch braci Dagmarki umarło na chorobę genetyczną, a ona jest obecnie w trakcie badań. Matka jest w szpitalu psychiatrycznym. Komornik ściąga z renty ojca 500 zł miesięcznie…
2) O Rafałku Ciężczaku z Lisek Horodelskich pamiętają wierni widzowie programu, bo stał się ich ulubieńcem. Rafałek urodził się bez rączek, ma także m.in. problemy z kręgosłupem. Rok temu powiedział, że bardzo chciałby mieć łazienkę. Jego marzenia się spełniają, bo dla Rafałka i jego matki został kupiony za 135 tys. zł dom. Podjęta też została rehabilitacja, a dzięki pomocy m.in. telewidzów nie brakuje już pieniędzy na jedzenie.
3) Do „Sprawy dla reportera” napisała pani Iwona Świetlik, businesswoman niegdyś, która przez 30 lat prowadziła firmę. Ale dzisiaj – jak wyznała – idzie pod most. Miała bowiem nieostrożność wyznać urzędnikom, że ma zabezpieczenie długów, które powstały w wyniku załamania gospodarczego – w postaci domu, żyrandoli i sreber rodowych. I tak się właśnie zaczęło. I wtedy do akcji wszedł bezlitosny syndyk. Z powodu 200-tysięcznej zaległości do ZUS zniszczone zostało przedsiębiorstwo warte kilka milionów. Syndyk prowadzi upadłość już od 2 lat, a ZUS nie dostał ani złotego. Koszty już wyniosły tyle, ile było zadłużenia. Kiedyś firma dawała pracę 60 osobom, teraz daje zarobek tylko syndykowi.