Przedstawimy historię młodego, 24-letniego chłopaka ze Skierniewic, który w 2005 roku na prośbę „przyszłego teścia” zgodził się pełnić funkcję prezesa w jego firmie, będąc jednocześnie jej właścicielem. Tomek twierdzi, iż zarządzał przedsiębiorstwem tylko umownie, faktycznie pracował w charakterze kierowcy. Po trzech latach „przyszły teść” i jego rodzina wyjechali niespodziewanie z kraju, zostawiając
„prezesa” z dwumilionowymi długami.
Druga część programu poświęcona będzie grupie mieszkańców Końskich, którzy w 2003 roku poręczyli pewnemu małżeństwu kredyt w wysokości 90 tys. zł. Pożyczkobiorcy nie spłacali zaciągniętego zobowiązania. Spłatą pożyczki zostali obciążeni poręczyciele, którzy twierdzą iż istnieją możliwości wyegzekwowania długu od pożyczkobiorców.