Kredyty brane "na słupa", 22.01.2009

 
 
 
...
 
 
zamknij [x]

Wiadomość została wysłana.

 
  • *
  • *
  •  
  • Pola oznaczone * są wymagane.
Masz kłopoty z odtwarzaniem?
Pomoc

Głuchoniema Anna Dżygało z Hrubieszowa w ciągu ostatnich 3 lat zaciągała za namową przyjaciółki i w jej towarzystwie liczne kredyty w różnych instytucjach finansowych. Mając ok. 700 zł renty miała podpisane umowy kredytowe na łączną kwotę ponad 40 tys. zł. Banki udzielając jej kredytu nie zagwarantowały tłumaczenia na język migowy treści podpisywanej umowy. Z opinii sądowo - psychologicznej wynika, że Anna Dżygało nie jest w stanie zrozumieć tekstu czytanego, szczególnie gdy jego treść jest złożona.

W programie także historia Zbigniewa Kossmana z Nakła nad Notecią – byłego alkoholika, borykającego się z błędami przeszłości. Przed czterema laty padł ofiarą oszustów wykorzystujących alkoholików jako tzw. słupy na które brali kredyty. Nie pamięta podpisywania umowy kredytowej, był kompletnie pijany. Za butelkę wódki dał się wywieźć do jakiegoś domu, gdzie podpisał co mu kazano. Był bezrobotny, oszuści sfałszowali dokumenty o jego rzekomych zarobkach. Uzyskał kredyt na zakup samochodu w wysokości prawie 100 tysięcy złotych. Samochodu nigdy nie widział, nie ma nawet prawa jazdy. Wie, że samochód został odebrany z komisu, ale nie ma pojęcia kto zrobił to w jego imieniu