Przedstawimy historię Pana Witolda z Krakowa, który wymaga natychmiastowego przeszczepu obydwu płuc. Sama kwalifikacja nie wystarczy jednak do tego, aby transplantację przeprowadzono. Pojawia się szereg formalności urzędowych, których spełnienie ciągnie się miesiącami, a Pan Witold może umrzeć w każdej chwili. W podobnej sytuacji jest Pan Waldemar z Torunia, który obecnie czeka na przeszczep płuc i serca. Nie jest w stanie opuścić własnego mieszkania, gdyż niewydolność oddychania jest tak zaawansowana, że bez dostępu do tlenu chory nie może przeżyć dłużej niż 1,5 godziny.