Bohdan Smoleń ze swoją charakterystyczną fryzurą i sumiastym wąsem bawi nas swoim dowcipem
od przeszło czterdziestu lat. Śmiejemy się z jego humoru do łez, ale nie wiemy, że tragiczne doświadczenia
to jego doprowadzały często do łez. W 1988 roku Smoleń stracił syna, który popełnił samobójstwo kilkaset
metrów od domu. Rok później psychicznie nie wytrzymuje żona, która również odbiera sobie życie. Bohdan
Smoleń zostaje sam z dwoma synami. Ostatnio przeszedł dwa udary, ale nie poddaje się. Zapowiada, że
jeszcze wróci na scenę.