W tej kamienicy wydarzenie goni wydarzenie. Lokatorów śledzą kamery. Dzieci spacerują po parapetach, ktoś komuś rozbija głowę a ktoś inny za ścianą produkuje polską heroinę. Tu nie ma spokoju. Jest bieda i jest źle - nawet tym, którzy sami sprawiają kłopoty. Marszałkowska 1 – dom, który ocalał po wojnie dzisiaj stał się polem walki o przetrwanie.
Właściciele prywatnych mieszkań skarżą się, że zostali zalani przez ludzi z tzw. marginesu. Niektórzy nie wytrzymali tego co dzieje się w ich domu – mając własnościowe mieszkania przy Marszałkowskiej wynajmują w innych dzielnicach szukając spokoju. Co dalej z adresem, który kiedyś był ekskluzywny a dzisiaj jest wstydliwy?