Drodzy bracia i siostry!
Dzisiaj, nazajutrz po uroczystej liturgii Bożego Narodzenia,
obchodzimy święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika
Kościoła. Historyk, Euzebiusz z Cezarei nazywa go „doskonałym
męczennikiem” ponieważ w Dziejach Apostolskich napisano: „Szczepan
pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu”. Święty Grzegorz z Nyssy mówi: „Był to człowiek uczciwy
i pełen Ducha Świętego: swą dobrocią ducha wypełniał zadanie
karmienia biednych a swobodą słowa i mocą Ducha Świętego zamykał
usta przeciwnikom prawdy”. Szczepan, człowiek modlitwy
i ewangelizacji, którego imię oznacza „korona”, otrzymał od Boga
dar męczeństwa. Rzeczywiście „pełen Ducha Świętego (...) ujrzał
chwałę Bożą”. Kiedy był kamienowany, modlił się:
„Panie Jezu, przyjmij ducha mego!”. Następnie,
upadłszy na kolana, prosił o przebaczenie dla oskarżycieli:
„Panie, nie poczytaj im tego grzechu”. Z tego powodu
Kościół Wschodni śpiewa w hymnach: „Kamienie stały się dla
Ciebie stopniami i drabiną, aby wejść do nieba (...) i zbliżyłeś
się radosny na świąteczne spotkanie aniołów”.
We wspólnocie chrześcijańskiej po pokoleniu apostołów męczennicy
zyskują pierwszoplanowe miejsce, jeśli idzie o szacunek wspólnoty
chrześcijańskiej. W czasach szczególnego prześladowania ich
pochwała pokrzepia uciążliwą drogę wiernych i zachęca tych,
którzy poszukują prawdy, aby nawrócić się do Pana. Dlatego
Kościół z Bożego nakazu otacza czcią relikwie męczenników
i oddaje im cześć takimi określeniami jak „nauczyciele cnoty”,
„żywi świadkowie”, „ożywione kolumny”, „cisi posłańcy”.
Drodzy przyjaciele, prawdziwym naśladowaniem Chrystusa jest
miłość, którą niektórzy pisarze chrześcijańscy określili jako
„ukryte męczeństwo”. W związku z tym św. Klemens Aleksandryjski
pisze: „Ci, którzy realizują praktycznie przykazania Pana dają
Mu świadectwo w każdym działaniu, ponieważ czynią to co On chce
i wiernie przyzywają imienia Pana”. Podobnie jak w czasach starożytnych
tak też i dziś szczere przylgnięcie do Ewangelii może wymagać
ofiary z życia i wielu chrześcijan w różnych częściach świata
jest narażonych na prześladowania, niekiedy aż po męczeństwo.
Jednakże Pan przypomina nam: „Kto wytrwa do końca, ten będzie
zbawiony”.
Do Maryi, Królowej Męczenników kierujemy naszą modlitwę, aby
strzegła w nas nienaruszoną wolę dobra, zwłaszcza wobec tych,
którzy nam się przeciwstawiają. W szczególności powierzmy Bożemu
miłosierdziu diakonów Kościoła, aby oświeceni przykładem św.
Szczepana, współpracowali, zgodnie z właściwą im misją, w zadaniu
Ewangelizacji.
(mj/KAI)