– Znamy św. Maksymiliana jako czciciela Niepokalanej, założyciela
Rycerstwa Niepokalanej, misjonarza Japonii, jako męczennika
Auschwitz. Natomiast podczas dzisiejszej sesji chcemy popatrzeć
na postać o. Kolbego w nieco inny sposób, jako na menadżera,
czyli mistrza organizacji – mówił rektor seminarium o. dr Piotr
Gryziec.
Jak tłumaczył, taką organizacją był z pewnością Niepokalanów oraz
wydawnictwo i redakcja „Rycerza Niepokalanej”. – Mówiąc językiem
współczesnym, Niepokalanów była to firma dobrze zorganizowana
i sprawnie zarządzana. Mało się o tym mówi. Okazją do tego,
by ten temat podjąć, jest fakt, że w tym miesiącu mija 90.
rocznica wydania w Krakowie pierwszego numeru „Rycerza
Niepokalanej” przez św. Maksymiliana – poinformował.
Prodziekan wydziału teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana
Pawła II o. dr hab. Dariusz Kasprzak OFMCap wskazywał
na podobieństwo między koncepcją Państwa Bożego według św.
Augustyna, a zasadą działania instytucji tworzonych przez św.
Maksymiliana.
– U św. Augustyna Państwo Boże jest państwem sprawiedliwym,
świętym, urządzonym wedle zasad Bożych. Instytucje, które
zakładał św. Maksymilian to instytucje ludzi Bożych, świętych,
sprawiedliwych, poddających się woli Bożej w działaniu,
charyzmacie – tłumaczył prelegent.
Współorganizator sesji, szef Instytutu Studiów Franciszkańskich
o. dr Andrzej Zając wskazał na dwie reguły działania św.
Maksymiliana: bezwzględne posłuszeństwo i rzetelność. Wśród
sposobów realizacji zamierzonych celów podkreślił modlitwę,
bezgraniczne zawierzenie Niepokalanej, pozyskiwanie dobrych
współpracowników.
Szef Radia „Anioł Beskidów” ks. Jacek Pędziwiatr stwierdził,
że św. Maksymilian na początku nie miał koncepcji zarządzania,
zdobywał ją jednak z czasem. Jego zdaniem, franciszkanin szedł odwrotną
drogą niż klasyczny menadżer, który najpierw zdobywa
wykształcenie, teorie, a później wdraża je w życie.
– On się uczył w praktyce, jak zarządzać coraz to większym
przedsiębiorstwem. Św. Maksymilian „robił karierę” w stylu
amerykańskim: od pucybuta do milionera – zauważył radiowiec
z Bielska Białej.
Podkreślił też, że w Niepokalanowie odnajdujemy wszystko to,
co dzisiaj można znaleźć w przedsiębiorstwie. – Działał w sposób
klasyczny, podręcznikowy co do zarządzania. W Niepokalanowie mamy
zasoby ludzkie i materialne, mamy tożsamość, kulturę działania,
cele, środki, pomoce. Mamy gospodarność i to na wysokim poziomie.
Mamy elementy ryzyka – wymieniał.
Psycholog, adiunkt Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie
dr Agnieszka Hennel-Brzozowska mówiła o elementach obcych
współczesnym przedsiębiorstwom, które istniały natomiast
w organizacjach zakładanych i kierowanych przez św. Maksymiliana.
– Św. Maksymilian tworzył organizacje z wielką pasją. Dla niego
współmenadżerem była Niepokalana. Każdy z siedmiuset braci był
głęboko zaangażowany w to, co robił, nie ze względów
materialnych, ale ze względu na miłość do Niepokalanej i do św.
Maksymiliana. To jest jedyne przedsiębiorstwo, w którym nie
ma mechanizmów kontroli, bo św. Maksymilian i wszyscy bracia
codziennie robili przed Bogiem rachunek sumienia i co tydzień się
spowiadali. W tym nie ma żadnego porównania do jakiejkolwiek
firmy – podkreśliła dr Hennel-Brzozowska.
Wszyscy uczestnicy sympozjum otrzymali reprint pierwszego numeru
„Rycerza Niepokalanej”, który przywieźli franciszkanie
z Niepokalanowa.
Św. Maksymilian Maria Kolbe był studentem i wykładowcą Wyższego
Seminarium Duchownego Franciszkanów w Krakowie. Z tej racji
od sześciu lat jest patronem tej uczelni. Co roku, w rocznicę
jego urodzin, franciszkanie organizują sesje naukowe jemu
poświęcone.
Jak przypomina o. Andrzej Zając, sesje zapoczątkował o. prof.
dr hab. Zdzisław Kijas z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który
uważał, że św. Maksymilian jest wciąż do odkrycia, że ma wiele
do zaproponowania dzisiejszemu światu i Kościołowi.
(mjb/KAI)