- Wersja do druku
- -AA+A
Pełny tekst homilii Benedykta XVI podczas mszy beatyfikacyjnej
13:14, 01.05.2011
Przeczytaj homilię, jaką wygłosił do wiernych zgromadzonych na Placu św. Piotra w Rzymie papież Benedykt XVI podczas mszy beatyfikacyjnej swego poprzednika na stolicy Piotrowej, Jana Pawła II.
Drodzy Bracia i Siostry,
Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego ukochanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby - przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła - jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.
Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów kościołów wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich.
Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łączą się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.
Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik - z wyroku Opatrzności - oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.
„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiara, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.
Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego ukochanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby - przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła - jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.
Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów kościołów wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich.
Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łączą się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.
Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik - z wyroku Opatrzności - oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.
„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiara, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.
...
Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii
poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do
Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w
swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś
uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem
błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II
ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem
Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę
ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze
piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu
Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której
Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że
owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i
Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej
ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja
pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują
ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku.
Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo-ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” - i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary - zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana - mówi Psalm - i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.
Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego - biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice - jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.
Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo-ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” - i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary - zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana - mówi Psalm - i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.
Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego - biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice - jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.
Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup
krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że
poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało
wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego
chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan
Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe
życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z
Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został
ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż,
litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada
słynnemu zdaniu św. Luigiego Marii Grignon de Monforta, w którym Karol
Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia
mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria - Cały
jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim
dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”.
W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym
października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas
Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: „Zadaniem nowego
Papieża będzie w prowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie”. Dalej czytamy:
„Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru
Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem - a w szczególności z całym
episkopatem - czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane
będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego
wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu
od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo
wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam
zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie
służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi?
Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej
uroczystej Mszy świętej na placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie
lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co
nowo-wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla
Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne,
odwracając z siłą olbrzyma - siłą, którą czerpał z Boga - tendencję, która
wydawała się być nieodwracalna.
[po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.
Jeszcze bardziej dosadnie: przywrócił nam siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i nicią przewodnią pozostałych.
[po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.
Jeszcze bardziej dosadnie: przywrócił nam siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i nicią przewodnią pozostałych.
Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką
refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną
na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a
Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim
dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża
Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego
tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”.
Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo
ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej
poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który
w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu,
słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej
autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieje w duchu ”adwentu”, osobistej i
wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia
człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju.
Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.
Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego.
Tyle razy błogosławiłeś nas z okna na tym placu. Dzisiaj prosimy Cię, Ojcze Święty, błogosław nas. Amen”
Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.
Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego.
Tyle razy błogosławiłeś nas z okna na tym placu. Dzisiaj prosimy Cię, Ojcze Święty, błogosław nas. Amen”
zobacz również
- Dziękczynna msza w Zakopanem »
- Ponad milion ludzi na mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II »
- Błogosławiony papież Polak »
- Dokument „Santo subito...” o historii cudownego uzdrowienia zakonnicy 1 maja o 18.00 w tvp.pl! »
- W Wadowicach radość z beatyfikacji »
- Warszawski portret papieski z tysięcy nadesłanych zdjęć »
- Oficjalne zdjęcie beatyfikacyjne zrobił polski fotograf »
- Beatyfikacja – kontrowersje i komentarze światowej prasy »
- Jan Paweł II potrafił być stanowczy i nieustępliwy »
- więcej »
ankieta
Jak dobrze znasz naukę Jana Pawła II?


Benedykt XVI podczas homilii o Janie Pawle II po polsku
Benedykt XVI o pracy z Janem Pawłem II
Benedykt XVI - fragment homilii
Jan Paweł II ogłoszony błogosławionym



