• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Roman Wilhelmi ma swój skwer w Poznaniu

19:21, 06.06.2011
Roman Wilhelmi ma swój skwer w Poznaniu 20 lat temu zmarł Roman Wilhelmi. 6 czerwca w 75. rocznicę jego urodzin władze Poznania uczciły pamięć Wilhelmiego nadając imię aktora skwerowi w samym centrum miasta, tuż obok Sceny na Piętrze – teatrowi, z którym był związany.

20 lat temu zmarł Roman Wilhelmi. 6 czerwca w 75. rocznicę jego urodzin władze Poznania uczciły pamięć Wilhelmiego nadając imię aktora skwerowi w samym centrum miasta, tuż obok Sceny na Piętrze – teatrowi, z którym był związany.

W 75. rocznicę urodzin imię Romana Wilhelmiego nadano skwerowi niedaleko Sceny na Piętrze w Poznaniu (fot. TVP)
W 75. rocznicę urodzin imię Romana Wilhelmiego nadano skwerowi niedaleko Sceny na Piętrze w Poznaniu (fot. TVP)

Podziel się:   Więcej
W Scenie na Piętrze Wilhelmi wielokrotnie występował. To tu przed dwudziestu laty odbyła się jego ostatnia premiera teatralna. Brat aktora – Adam powiedział po uroczystości, że cieszy się, iż „dożył tego momentu, że Romuś ma swój kawałek Poznania”. Aktor zmarł 3 listopada 1991 r., kilka miesięcy po tej premierze.

Grał postacie śmieszne, tragiczne, przejmujące, bądź odpychające, ale zawsze wiarygodne i niejednoznaczne. Fenomenem jest to, że tyle lat po śmierci popularność Romana Wilhelmiego nie gaśnie. Pamiętane są jego kreacje filmowe i teatralne. W ankiecie „Polityki” na najważniejszych aktorów polskich XX wieku zajął 8. miejsce. Za swoją grę był wielokrotnie nagradzany. „Kariera Nikodema Dyzmy” przyniosła mu m.in. Złoty Ekran przyznawany przez magazyn „Ekran”. Udało mu się odpiąć etykietę dzielnego dowódcy czołu z „Czterech pancernych i psa”. Znakomicie sobie radził we wszystkich gatunkach kina od dramatu, przez kino akcji po komedię. Grał charakterystyczne postaci, co przypisywano jego osobistemu charakterowi.

– Roman Wilhelmi był według mnie rasowym aktorem ze wszystkimi zaletami i wadami wpisanymi w charakterystykę tego zawodu. Poznałem go na planie „Czterech pancernych” Był już wtedy po pierwszych sukcesach teatralnych („Tramwaj zwany pożądaniem”), miał za sobą pewne doświadczenia filmowe. Wspólna praca przy serialu związała nas prywatnie i zawodowo na dłużej niż przewidywaliśmy. Robił na mnie wrażenie człowieka wyposażonego w mechanizm wybuchowy, który doprowadzi do eksplozji, jeżeli nie będzie innego sposobu zademonstrowania siebie jako kogoś wspaniałego i wyjątkowego – mówił o Wilhelmim Janusz Gajos. Później razem wystąpili również w komediowym serialu TVP „Alternatywy 4”.

Debiutował w 1956 r. będąc na trzecim roku Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie na deskach Teatru Polskiego rolą pazia w „Skowronku” Jeana Anouilha, w reżyserii Bohdana Korzeniewskiego. Następnie wcielił się w rolę Stanleya w „Tramwaju zwanym pożądaniem” Tennessee Wiliamsa, w reżyserii Aleksandra Bardiniego. Karierę zawodową rozpoczął w warszawskim Ateneum, gdzie na początku grał jedynie epizody. Dopiero w 1961 r. Janusz Warmiński obsadza go w pierwszej od dłuższego czasu ważnej roli – Wiosce w sztuce Jeana Geneta Murzyni, w reżyserii Zygmunta Hübnera. W 1963 r. otrzymuje pierwszą znaczącą rolę filmową – Staszka Stosiny w „Wianie” Jana Łomnickiego.

Po raz pierwszy przed kamerami wystąpił w krótkometrażowym dokumencie „Uwaga, chuligani” (1955) Edwarda Skórzewskiego i Jerzego Hoffmana. Za debiut filmowy uznaje się rolę powstańca w „Eroice” (1957) Andrzeja Munka. Zagrał też m.in. Jamota w „Krzyżakach” (1960) Aleksandra Forda, Francuza w „Dziś w nocy umrze miasto” (1961) Jana Rybkowskiego. Jednak przełomem, który zdecydował o jego karierze i popularności była rola Olgierda w „Czterech pancernych”. Kolejne ważne role to: Fornalski w „Zaklętych rewirach” (1975), Pochroń w „Dziejach grzechu” (1975) i Bolcio w „Arii dla atlety” (1979). Za rolę w „Zaklętych rewirach” otrzymał nagrodę na II Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdańsku. Kolejna wielka rola to „Kariera Nikodema Dyzmy” z 1980 r. W trzy lata później gra Stanisława Anioła w „Alternatywach 4” Stanisława Barei.

(po)
 
 
 
...