Na znalezione zaproszenie Dyzma wchodzi na rządowy raut. Nie może uwierzyć, że naje się do syta. Kiedy nakłada sałatkę, wytrąca mu ją z ręki minister Tarkowski. Dyzma nie mając świadomości, kim jest ów jegomość zrugał go. Wyleci z przyjęcia, czy zyska wpływowych przyjaciół?